Epitafium

Kiedy umrę, rozsypcie mnie na wzgórzu,

tym jedynym ukochanym

gdzie serce biło w uniesieniu, a zmęczone stopy drżały od wysiłku.

Obiecuję, że wydam kwiaty i

wraz z ptakami gotującymi pióra do lotu

będę szybować nad bezdrożami tajgi,

wznosząc się wyżej i wyżej,

aż do martwej źrenicy słońca, okrytej

chmurami.

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Laura Alszer dwa lata temu

    Ładnie :)

  • piliery dwa lata temu

    Też mi się podoba. I nawet tajga mi nie przeszkadza. Mimo że bardzo odległa.

  • wikindzy dwa lata temu

    Całkiem taki tego, że spoko.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania