Epitafium dla współczesnego człowieka
Mam kapitał i kurewstwo wartości
Mam pomysły i świat dla wygranych
Rydwan stukonny i pustkę
Na pięknym złotym łańcuchu u szyi
Mam kobietę
Co płaszczy się tylko przed papieżem
Jak Sziwa wyciąga sto obłudnych ramion
By żyć pełniej
W futurystycznym spazmie chorej biurokracji
W szale biznesu
I gry
O tanią pożądliwość matematycznych zmysłów
Mojego koślawego świata
Komentarze (3)
Satyryczne epitafium konsumpcyjnej pustki. 4
Tak. Sprawił mi Pan przyjemność tym, komentarzem. To o duchowym bankructwie ukrytym za parawanem sukcesu. O formie współczesnego niewolnictwa. Łańcuch to nie ozdoba, to obroża. Chciałem, żeby wyłonił się taki obraz w którym nawet pożądanie i zmysły zostały przeliczone na algorytmy. Nie ma już impulsu, jest tylko kalkulacja.
Dzięki za wyjaśnienia. Teraz lepiej odczytuję myśl
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania