Epitafium lub opowieść o pustelniku

*****

Pewien pustelnik znalazł różę na brzegu jeziora. Leżała na ścieżce prowadzącej do lasu (on też przyszedł z najgęstszych leśnych bezdroży); łodyga czerwonej róży była złamana, a kielich dotykał kamienistej ziemi.

Starzec podniósł różę, jej łodygę delikatnie opatrzył kawałkiem sukna, który dostał od cudzoziemskiego kupca.

Wrócił po stu latach, róża jeszcze żyła, ale w każdej chwili mogła zwiędnąć i upaść na ziemię…

Opatrzył różę, podlał ją i wyrwał pokrzywy odbierające jej światło słoneczne…

Nie było go w tych stronach ponad pięćdziesiąt lat. Kiedy zatrzymał się w miejscu, gdzie rosła róża, znalazł tylko kilka suchych płatków. Pyłkami kwiatowymi zwilżonymi w rosie porannej napisał na kamienistej ścieżce krótkie epitafium:

--Epitafium dla czerwonej róży—

***

Czerwonej róży

tej jedynej

umiłowanej

wiecznie

nieskończone

spokojne

umieranie….

Wyruszył w dalszą drogę…. Nie wiem jednak, dokąd dotarł i jakie były jego dalsze losy...

---------------------------------------------------------------------------------------------------

Mały Książę dorósł, żył długo, ale chyba nie aż tak szczęśliwie..?

Wkrótce poznał gorycz starości... Długo wędrował po lasach i bezdrożach, a kiedy powrócił tam, gdzie rosła jego ukochana róża, znalazł kilka suchych płatków na ścieżce...

Pyłkami zebranymi z kwiatów i kropelką rosy napisał epitafium dla róży jedynej, o której nie myślał podczas długiej wędrówki po świecie...

Odszedł i nigdy nie odwiedził leśnej polany, na której rosła róża

-już nie chciał być dzieckiem...

--------------------------------------------------------------

koniec marca 2026

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania