Epitafium naszej pamięci

Dziś odważyłam się spojrzeć przez bramę

 

Kroczek za kroczkiem już cztery godziny

Chciałabym chcieć całe życie pamiętać,

 

Kto mnie obudził wśród mdłych ciał lawiny

W popiele na płomień ciszy mnie nie stać

 

Mgły posyłają mi tępe spojrzenia

Milszy im był rok poza kręgiem krzyku

 

Chochoł wrył w marmur wątłe pocieszenia

W nieznanym ukrwionym mózgom języku

 

W granicie szukam oczu skutych lodem

Chciałabym stopić je bajek swych głodem

 

Kości marudzą na mięso za bramą

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Marabut

    Jestem pod wrażeniem
    *****

  • Marabut

    I ty odnajdziesz
    swych myśli popiół
    i głowę nim zechcesz posypać.
    A kiedy i wreszcie
    roztopią się lody,
    nie będziesz musiała już pytać.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania