Epizody epizody
Runda trwa.
W głowie jebnik.
Słowa. Jedno, drugie, żadne.
Nic zostaje.
Mów coś. Rób coś. Pisz coś.
Wstań, choć.
To przecież proste.
Nie jest, gdzieś z tyłu:
"a ja mówię daj mi spokój
ja nie mam ochoty
ja to pierdolę"*
Kto to powiedział?
Bla bla. Bla bla. Pusto.
Samochód. Kluczyki.
Jadę.
Trzy osiem zero.
Za co?
Za "co ze mną nie tak".
Pięćdziesiąt minut.
Kiedyś była godzina.
Gong.
°°°°°°°°°°°°°°°°°
*Marcin Świetlicki "Nieprzysiadalność"
Komentarze (42)
Czy pięć ostatnich wersów jest o terapii?
;)
Kto ma wiedzieć...😏
R.I.P Pono
Ja to pierdolę
Spierdalaj gnoju...
Świetliki.
"Chcę, to się wybijam, nie chcę, no to się nie ruszam"
Jeden Pan z drugim, prawdziwi.
JagVetInte i ty trzeci kolejność przypadkowa
Tkors czwarty⬆️
Bardziej Rachim "Nie 1"
Absens oj, Panie Absens. Dziękuję, szacunek za tą nutkę.
Zainspirowałeś mnie :)
Musiałem zapłacić za rozmowę
grubymi
na ciszę nie było upustu
rozsypałem się bilonem
skarbonka nabierała
nieznośnego ciężaru
teraz lekkie kieszenie
Absens zapłacić za rozmowę...
Ech. Jak to wygląda, wyrwane z kontekstu. W takim świecie. W takich czasach.
Aż duszno.
JagVetInte to prawda, to gorzej niż płacić za sex.
....
filozoficznie ujmując... to za wszystko płacimy, wolnością, czasem, spokojem... Dużo cięższą walutą
Absens Oj tak. Sporo ludzi tego nie widzi.
Hajs, hajs, hajs. Z przykładu.
Można zapierdalać. Dużo, długo, codziennie.
A potem się łapiesz że dzieciństwa córki nie odzyskasz.
Zapłata. Za jej przyszłość.
Czasem nie odbieram telefonów, już nawet nie muszę tłumaczyć, że byłam w nastroju nieprzysiadalnym. Wiedzą.
Powinien być taki status we wszelkich komunikatorach.
Wyjątkowo mi się wystrzeliły wersy. Podzielam.
Byłem niepewny, czy ktoś to zrozumie.
A raczej byłem w błędzie, jak widzę.
Dzięki bardzo 👌
A co to ten jebnik w tej głowie?😉
Brak ładu i składu. Czy chęci pokładów.
Gdy wiesz, najprostsze rzeczy przerastają. Czy nawet przerażają. Gdy nie chcesz wyjść z domu, bo panika. Takie tam.
"Woda najczęściej, ziemia, woda, coś takiego, nie? Halucynacja, hemoglobina, dwutlenek węgla... Taka sytuacja..."
JagVetInte gdzieś stosunki męsko żenskie nad jeziorem powiedziane z rurką do nurkowania w okularach
Ha ha!
JagVetInte ha ha
Tkors nieeee, to jest łysy, wystrzelony typ z szalikiem Polski, a tamten to małolat, też wystrzelony. I jego wykład o stosunkach xD
https://youtu.be/ECaiStQLjBA?is=MotDBSzsAXTowXTW
https://youtu.be/IuUaAdlbqV4?is=nj_Hj2tMgxXvEBap
Ale co nie
To ma własny biegón
Jesteś prze chuj
Elo !
Na tych memach, mój kraj, taki piękny.
No, to elo, do następnego 👌
"Mów coś. Rób coś. Pisz coś.
Wstań, choć."
Świetne! Cudownie szorstkie.
Próba odpalenia siebie "na krótko". Zwarciem, przepięciem. Często działa.
Ale jest cholernie szkodliwe.
Dzięki za wejście 👌
Mam wyjebane na przymus, błogo mi z tym. 😉
Ta presja polska może ludzi zaorać jak konia pług.
Obserwuję wyjebywaczy, uczę się od nich. Polecam! 😁
Chciałbym, chciałbym Grawi, bardzo. I staram się.
Wiesz, najgorzej jest tylko jak wkurwia mnie... Ja.
XD
Jag no i weź teraz z takim sobą wytrzymaj 24h 😅
Ja siebie ostanio testuję wszechstronnie. 😁
C₁₂H₂₂O₁₁ No da się, nawet mu gonga nie mogę sprzedać. Bo to ja z mordą obitą będę łaził xD
Widzę. Sprawnie Ci idzie 👌
Jag A co se będę życia żałować 😊
C₁₂H₂₂O₁₁ I dobrze, jazda 😏
Siedzi mi to jako zapis takiego momentu, gdzie głowa mieli w kółko, a ciało w końcu robi jeden konkretny ruch - wsiadasz i jedziesz, trochę bez planu, żeby się od tego odkleić. 4.
No właśnie, tu jest plan. Schudnąć o 380 złotych, pójść na sesję.
JagVetInte, czyli osobisty tekst.
NinjaC Osobiście wszechstronny. Bo każdy tak ma czasem.
A nie taki diabeł straszny.
JagVetInte, w interwencji kryzysowej masz za darmo 😅 taki pro-tip
380 zł - bój się boga, już wolę mielić lub kupić 6opak.
NinjaC no, cenią się xD
"Nieprzysiadalność"... i choćby tylko przez sensowne i zgrabne wplecenie fragmentu w Twój wiersz, mogłoby mi się spodobać.
Ale podoba mi się z kilku powodów więcej :) jest takie Twoje, rwane, niepokojące, a do tego temat terapii, potrzeby, sposobów.
Dobra robota, dobry wiersz.
Bo chyba im bardziej poszarpany umysł, tym bardziej poszarpane... Pisanie z wewnątrz. To coś innego niż proza, gdzie wymyślasz historię i opisujesz ją. Tu raczej... Bywa tak że nie do końca jest się siebie pewnym siebie w słowach, na wydechu. Do utraty przytomności.
Mam nadzieję że zrozumiesz xD dziękuję za słowo. I czas :)
Epizody, epizody. Dziś jestem przygotowany do skomentowania tej próby.
Twoje epizody miały być czymś w rodzaju epifanii, objawień.
Joyce wykorzystywał to póżniej, min. w Ulissesie.
Są dostępne w sprzedaży /2-ga ręka/ Epifanie Jamesa Joycea. Ok. 10 zł. Krótkie formy.
O to swiez nich, z pamięci sprzed 52 lat.
- Twój ulubiony pisarz?
- Mężczyzna, kobieta?
- Mężczyzna.
- Anglik, Francuz, Niemiec?
- Anglik.
- Myślę, że Shelby.
Znasz Freda?. Fred to mój brat. Skurwysyn którejś nocy posunął mnie kilka razy.
Jak ja kocham Freda.
No wiem, z tym że to miał być przedstawiony chaos we łbie gdy odpuszczam sobie za długo coś, czego nie powinienem. Wiesz, takie ludzkie. Bliskie.
Niezamierzony tu zapach Joyce'a był. Ale... Jeśli coś tam Ci błysnęło, to w sumie biorę to w ciemno za plus.
Objawienia... No jest to forma, bo w takich sytuacjach jednak trochę mnie olśniewa. Że nie do końca panuję. Nad wszystkim. To jest taki osobisty sygnał alarmowy.
https://ebooki.swiatczytnikow.pl/ebook/9788365358547,james-joyce--epifanie.html
A, taka mała myśl. Legimi to szajs jest.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania