Erekcjato: „Bezpowrotnie“

Nie pytam: „dlaczego?”, nie płaczę po nocy,

twój czas już przeminął, jak myśl – bezpowrotnie.

Jesteś tylko szeptem, co w ciszy się skrywa,

ulotnym oddechem, wracającym we snach.

 

Ta cisza za oknem wprasza się do środka,

ściany wszystko słyszą, lecz mnie to nie wzrusza.

Otrząsnę z letargu mą znużoną duszę,

by nie skamieniała w bezruchu i mroku.

 

Cieszę się wolnością, radością się sycę,

napawam się życiem – każdą jego chwilą.

Bo nawet w rozstaniu nie gaśnie nadzieja,

bez ciebie, kochana, zapomnę o troskach.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

Żegnaj szkoło!

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania