Nie wiem, co podoba się Noico. Podoba Mu się Grain, a to dobra rekomendacja. Ale fakt, są tacy, po których pochwale autor się zastanawia: co zrobiłem nie tak?
Pozdrawiam ?
Grobowo poważny.
Czy nie uważasz, że ciut za bardzo jak na święto zakochanych? Radosne karnawałowe święto?
Idąc ulicami wczoraj widziałem wiele par.
Wszyscy wietrzenia w siebie jak w obrazki.
Czuć było w powietrzu, że to nie jest zwykły dzień.
Że ci co ich widziałem byli szczęśliwi.
Masz rację. Dałem co miałem. Zapomniałem o innym, radosnym:
Już na dobre, już na złe – qwantowo splątani!
Wiadomo: opętani przez siebie pod hasłem,
które dźwięczy, niegaśne, jak xiężyc blaszany,
albo konik bujany, a drogi śle masłem...
Po tym maśle – do siebie – dwa magnesy bose,
aby zetknąć się nosem. Jak kompas na niebie
igłą swoją, w potrzebie, wojować chce z losem,
tak oni – zbędną kosę pokonają w drzewie;
drzewo to jest odwieczne, korzenie ma wszędzie,
ale nigdzie – gałęzie, owocami wsteczne,
gdy je zjesz, rosną pięknie; miłości orędzie
W nowalijce tej – będzie, i parnie ucieknie
niby-mostem drzewiastym, wśród blaszanych haseł,
autostradą tych maseł, po bujany zaszczyt!
Kompas daje im zastrzyk; to splątanie łase –
jak gałęzie; tak tka się przyszłoś' czułych chaszczy!
Pobóg Welebor↔Pierwszy wiersz, to jak ze spiżu wyrzeźbiony:)↔Drugi, niczym chmurka zwiewna na niebie,
co miłością zakwita, tudzież masłem, magnesem splatanym i konikiem bujanym?:)
Tak ?
Dzięki za przeczytanie obu. Walentynkowy właściwy powinien się jednak zaczynać coś jak "na górze róże, na dole maj" czy jakoś i kończyć "daj" ?
Pozdrawiam ?
Komentarze (12)
Oba pasują na Walentynki.
Dzięki, znalazłem taki naprawdę walentynkowy, ale za późno... Może dopiszę pod którymś ?
Pozdrawiam ?
Jeśli cokolwiek podoba się Noico1 to jest to najgorsza obraza dla utworu.
Nie wiem, co podoba się Noico. Podoba Mu się Grain, a to dobra rekomendacja. Ale fakt, są tacy, po których pochwale autor się zastanawia: co zrobiłem nie tak?
Pozdrawiam ?
Pobóg Welebor Graina rozumie tylko psychiatra i jego pacjenci.
Pozdrawiam.
sloneczko to pewnie dlatego Go rozumiem. Rzeczywiście, w szpitalu spotkałem dopiero prawdziwych ludzi ?
Grobowo poważny.
Czy nie uważasz, że ciut za bardzo jak na święto zakochanych? Radosne karnawałowe święto?
Idąc ulicami wczoraj widziałem wiele par.
Wszyscy wietrzenia w siebie jak w obrazki.
Czuć było w powietrzu, że to nie jest zwykły dzień.
Że ci co ich widziałem byli szczęśliwi.
Masz rację. Dałem co miałem. Zapomniałem o innym, radosnym:
Już na dobre, już na złe – qwantowo splątani!
Wiadomo: opętani przez siebie pod hasłem,
które dźwięczy, niegaśne, jak xiężyc blaszany,
albo konik bujany, a drogi śle masłem...
Po tym maśle – do siebie – dwa magnesy bose,
aby zetknąć się nosem. Jak kompas na niebie
igłą swoją, w potrzebie, wojować chce z losem,
tak oni – zbędną kosę pokonają w drzewie;
drzewo to jest odwieczne, korzenie ma wszędzie,
ale nigdzie – gałęzie, owocami wsteczne,
gdy je zjesz, rosną pięknie; miłości orędzie
W nowalijce tej – będzie, i parnie ucieknie
niby-mostem drzewiastym, wśród blaszanych haseł,
autostradą tych maseł, po bujany zaszczyt!
Kompas daje im zastrzyk; to splątanie łase –
jak gałęzie; tak tka się przyszłoś' czułych chaszczy!
Pobóg Welebor
Nie zwróciłem wcześniej uwagi ale MASŁO świetnie pasuje do zakochanych !!
To słowo ma w sobie taką przyjemną ... śliskość?
Poncki, dokładnie ?
Bujany zaszczyt też mi się udał, myślę ?
Pobóg Welebor↔Pierwszy wiersz, to jak ze spiżu wyrzeźbiony:)↔Drugi, niczym chmurka zwiewna na niebie,
co miłością zakwita, tudzież masłem, magnesem splatanym i konikiem bujanym?:)
Tak ?
Dzięki za przeczytanie obu. Walentynkowy właściwy powinien się jednak zaczynać coś jak "na górze róże, na dole maj" czy jakoś i kończyć "daj" ?
Pozdrawiam ?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania