Poprzednie części: erotyk niewylewny
erotyk na spalonym
płonęły słowa
ja w kwiecistej apaszce
ty wywiążesz niemodny krawat
pójdziemy stawiać pomnik
gdzie pierwszy raz powiedziałeś
kocham
zapach dymu nad łąką
z kamyków odtwarzam wiersz
pierwszy dla ciebie
dopisuję frazę
można puścić z dymem
słowa
pomnik
płomień
______________
Maj 2007
Komentarze (20)
przysiadam do swojej wersji
Tak ma być.
Ale twojej wersji jestem ciekawa, więc dawaj.
dymiło ze słów
kurzyło się z głów
ja w kwiecistej apaszce
ty nie wywiążesz się z niemodnego krawata
może kiedyś pójdziemy stawiać pomnik
gdzie pierwszy raz powiedziałeś
kocham
z zapachu łętowin w dymie nad łąką
z kamyków odtwarzam wiersz
pierwszy dla ciebie
dopisuję frazę
można puścić z dymem
zarzewie
Cycuszki w mundurkach
gdzieś tam się już pojawiły razem z telefonem jeszcze na tarczę szkolną
Teraz patent: mięso z marynaty najpierw w papier do pieczenia, potem w folię aluminiową /błyszczkiem do środka/ i do piekarnika na ok 2 godz. zależy od wagi.
mięso jest soczyste, niespalone, nie traci w znaczny sposób na objętości
Ogólnie ładnie, oprócz tego wersu :(
myśli płoną gasną
by po chwili jak
Feniks z popiołów
narodziły się na nowo
nie zapomina się
ogrodu którym jesteśmy
...
Pozdrawiam serdecznie 5*
Miłego dnia
Przyjechałem z miasta z lekkim katarem, który szybko przerodził się w grypę. Zaczęło mnie łamać w kościach, męczył mnie uporczywy kaszel. Z pomocą przyszła znajoma pielęgniarka — przez kilka dni dostawałem antybiotyki w zastrzykach. Poprawa była minimalna, więc zapadła decyzja, że trzeba postawić mi bańki.
Udaliśmy się do sypialni. Pochodnia zapłonęła, a rozgrzane szkło miało za chwilę wylądować na moich plecach. Wtedy nagle rozległ się donośny dźwięk dzwonka do drzwi. Ktoś krzyknął, poczułem swąd tlącego się materiału. Zacząłem gasić ogień, a znajoma pobiegła do łazienki.
Gdy wróciła, oberwało mi się za wszystko. Przeprosiłem, współczułem, a na koniec — z lekkim przekąsem — zapytałem, jak u niej z miłością. Zamyśliła się na chwilę, po czym powiedziała: "W tym wieku już w ciążę nie zajdę, dawno mnie tam nikt nie odwiedzał... więc czemu nie?"
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania