Erotyk nieerotyczny

rozgryzam cię powoli

kawałek po kawałku smakuję ustami językiem śliną

 

przyzwyczajenia pachną grozą

wieczory u mamusi kiedy wkładałeś słowa w jej fanaberie

samotność zderzała się ze ścianą

to nic

 

kubki smakowe wyczuły nienawiść

przeżuwam pogardę

na drobne rozrywam nerwowe gesty i święty spokój który chciałeś mieć

zamiast pocałunków

 

daleko mi do orgazmu

pomogło

 

strawiłam wyrzuty sumienia

Średnia ocena: 1.5  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Sokrates 2 godz. temu
    przyzwyczajenia pachną grozą wieczory u mamusi kiedy wkładałeś słowa w jej fanaberie - świetne, dosadne określenie. Czasami ciężko z teściowymi.
  • Bernadetta12345 godzinę temu
    Życie…

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania