Erotyk nieerotyczny
rozgryzam cię powoli
kawałek po kawałku smakuję ustami językiem śliną
przyzwyczajenia pachną grozą
wieczory u mamusi kiedy wkładałeś słowa w jej fanaberie
samotność zderzała się ze ścianą
to nic
kubki smakowe wyczuły nienawiść
przeżuwam pogardę
na drobne rozrywam nerwowe gesty i święty spokój który chciałeś mieć
zamiast pocałunków
daleko mi do orgazmu
pomogło
strawiłam wyrzuty sumienia
Komentarze (3)
przyzwyczajenia pachną grozą wieczory u mamusi kiedy wkładałeś słowa w jej fanaberie - świetne, dosadne określenie. Czasami ciężko z teściowymi.
Życie…
👏🏻
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania