erotyk tragiczny
i odkryłem
jej piersi
opierają się twardo
o moją przeponę
unoszoną oddechem
w tańcu
jeszcze wzmagającą
ucisk wyraźniej
bardziej i bardziej
materializuje się
w stożkowym kształcie
w ustach
spiczaście i dalej
obejmowaniem w pasie
z każdym krokiem bardziej
wciskając się w owal jej brzucha
szeptałem alchemiczne formuły
zaklęcia i przekleństwa
plan podróży w którą
samotnie pójdę
albo dziemy
wepchnę ją
będę wpychał dalej
płaczącą przed sobą
samą
Komentarze (4)
dziękuję pozytywny anonimie za 5
i już czekam na anonima negatywnego, co mi 1, bo NIE ROZUMIE, ale zawsze in situ
Nie zawsze chodzi o niezrozumienie. Są tacy, którym, jeżeli podpadniesz, bo nie myślisz tak jak oni albo masz inne poglądy, będą Cię jedynkowali, nawet nie czytając.
C’est la vie.
tak, wiem, po części zgoda, ale
to właśnie jest NIEROZUMIENIE, bo nie chodzi o mnie, o marabuta, ale o poezję, język, czego nie rozumie właśnie głupi z dowodu anzelma
i zawsze chodzi o nierozumienie
albo dziemy -zapewne umknęła literka.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania