Erotyki zrzucają spódniczki
te z cukierni
w nadzieniu pączków ukryte
lukrem oblane
w uliczkach się wiją
świecąc łysinami marzeń
między smukłymi łodygami
w słońcu się łaszą jak koty
prosząc wciąż o pieszczoty
- marne, kulawe, skrzywione
jak paznokieć wrośnięty
w skórę
Komentarze (5)
Tak kosmetycznie tylko sugeruję nieśmiało ?
A utwór ciekawy. Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania