„Eskimosce jest zimno”
Miałam okres palącej samotności.
Pojawił się nieobyty,
pod wpływem zauroczenia inną
naruszył mnie do niezaznanego.
Przejęłam to,
oskrzydlałam jego ramiona.
Pozbawiany czasu,
był mniej czytelny.
Wycofywany za oczy niczym wartownia.
Wydawało mi się,
że zeszłam z lodu,
z flambirowaną miłością.
Komentarze (2)
Eskimoska to też człowiek, czyli byt odczuwający zimno, powiedzmy że dopiero taki dotkliwe. Stąd widzę tu raczej postać z baśni: Królową śniegu i lodu, która poczuła chłód po zmianie.
Ciekawy wiersz.
*takie dotkliwe
(sorry)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania