"Eskimosce jest zimno"
Miałam okres palącej samotności.
Nieobyty, naruszył mnie niezaznanym zauroczeniem.
Inną, dziewczyną spod księżyca.
Oskrzydlany, w niedoczasie,
wycofywał się za oczy.
Nieczytelny zasób, bez wziątki.
Podzieliłam się z nim lodem barowej brei.
Na placu zabaw sięgnął mojej piersi,
flambirowanej mrokiem.
Komentarze (2)
Bardzo dobre! 5
dzięki, a ile się napoprawiałem
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania