"Eskimosce jest zimno"

Miałam okres palącej samotności.

Nieobyty, naruszył mnie niezaznanym zauroczeniem.

Inną, dziewczyną spod księżyca.

 

Oskrzydlany, w niedoczasie,

wycofywał się za oczy.

Nieczytelny zasób, bez wziątki.

 

Podzieliłam się z nim lodem barowej brei.

Na placu zabaw sięgnął mojej piersi,

flambirowanej mrokiem.

Średnia ocena: 1.7  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • TseCylia godzinę temu

    Bardzo dobre! 5

  • Grain godzinę temu

    dzięki, a ile się napoprawiałem

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania