Etapy

Beztroska cisza nuty pisała,

piórem kreśliła pięciolinii szlak,

aż powstał pośród iglaków pejzaż,

co powietrza tworzył kojący smak.

 

Trasa ku murom przebicia ciągnęła,

ceglanych szczebli, zlepionych z łez,

naiwna postać rwała w gąszcz złoty,

jak trakt niezłomny w porwanych oddechach.

 

Minęło.

 

Wnętrze wzbudziło gorący powiew,

parzący jak słońce w zenicie.

Iskry krzemienia się rozdzieliły,

ognisko zgasło, żar w popiół spadł.

 

Minęło.

 

Ziemia z piersi wyrwała oddech,

noc spływała na splecione dłonie,

umysł wytężał zawiłe spojrzenie,

nie mieścił w sobie gęstego tłumu.

 

Minęło.

 

Świeca ducha niesie, wanilią rozpyla,

jej iskra otulna buduje most,

ogniwa się mnożą, gdy czerpie z potoku,

kroplę po kropli, znajduje plon.

 

Cóż pióro wieczne wymówi?

Średnia ocena: 2.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • piliery

    Trzeba myśleć co się chce napisać bo jak się pisze dla rymu to potrafią sięrodzić bezsensy.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania