Etta James

Odwilż jak młoda rzeka,

spływa z ogrodowych drzew,

z szyb i dachu domu

w kierunku wybrzeży oceanu.

 

Krople tak bardzo podobne

do srebrnych źdźbeł deszczu –

mam je przed oczami.

To nie jest dobry dzień

na śpiew o butli brandy.

 

Schodzę pod pokład,

łapać radiowe sygnały

szumu programu "jestem".

 

Rozpuszczalna kawa

rozpuszcza resztki snów.

Dym z papierosa stoi w drzwiach,

jego zaduma zmienia mnie

w stos zużytych opon.

Z głębi domu niespiesznie woła

Etta James.

 

Piosenki o miłości,

w kwiatach naparstnic modliszki –

na ogrodowych pergolach

pod soplami lodu

czekają na swoje ofiary.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • Marzena 2 godz. temu
    Zjem Cię zjem cię kochanie dzisiaj albo jutro. :)) z musztardą albo z keczupem ale zjem. 😂😂
  • Marzena godzinę temu
    To jakiś tani MAC albo stara bułka z piekarni
  • Marzena godzinę temu
    Zużyte gumy na stos :)) kurcze jak mi się chce śmiać
  • Marzena godzinę temu
    Elvis miał dwanaście lat temu 500 milionów wyświetleń a Etta tylko piętnaście. No ale Elvis miał białą skórę:)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania