Jestem anonimowym wierszokletą na odwyku. Wiem, że nie powinienem pisać wierszy, bo nie potrafię. Zawsze mnie jakieś licho podkusi. Cieszę się, że poczułaś emocje i zdaję sobie sprawę, że to tylko szkielet wiersza, potrzeba dużo pracy, by nim się stał.
Dusza_boli tylko prawda jest interesująca. Próba stworzenia wiersza była na niej oparta:
Za oknem deszcz jak młoda rzeka, której dopływy z ogrodowych drzew i skarp, z dachu i szyb domu płyną w kierunku wybrzeży oceanu. Deszcz tak bardzo podobny do tego z zaklęcia o srebrnych źdźbłach - mam je przed oczami. To nie jest dobry dzień na śpiew o butli brandy. Dzisiaj schodzimy pod pokład, by w zaciszu łapać radiowe sygnały nowych i starych myśli, słuchać jak za oknami szumi deszcz. Rozpuszczalna kawa rozpuszcza we mnie resztki snów. Dym papierosa palonego w drzwiach, w zadumie zamienia moje płuca w stos zużytych opon. Ogrodowe pergole zarastają gałęziami krzewów. Z głębi domu niespiesznie woła mnie Etta James. Piosenki o miłości... myślę o modliszkach, które ukryte w kwiatach naparstnic czekają na swoje ofiary.
Komentarze (8)
Za oknem deszcz jak młoda rzeka, której dopływy z ogrodowych drzew i skarp, z dachu i szyb domu płyną w kierunku wybrzeży oceanu. Deszcz tak bardzo podobny do tego z zaklęcia o srebrnych źdźbłach - mam je przed oczami. To nie jest dobry dzień na śpiew o butli brandy. Dzisiaj schodzimy pod pokład, by w zaciszu łapać radiowe sygnały nowych i starych myśli, słuchać jak za oknami szumi deszcz. Rozpuszczalna kawa rozpuszcza we mnie resztki snów. Dym papierosa palonego w drzwiach, w zadumie zamienia moje płuca w stos zużytych opon. Ogrodowe pergole zarastają gałęziami krzewów. Z głębi domu niespiesznie woła mnie Etta James. Piosenki o miłości... myślę o modliszkach, które ukryte w kwiatach naparstnic czekają na swoje ofiary.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania