To po filmie "Hesher" powstał ten tekst. Bardzo fajny film, polecam. To jest o satyrze i rebeliancie film, który poprzez chaos zmienia życie ludzi, na których natrafia.
satyrekrol Czepiam się w sumie nie samego zakończenia, bo taka konkluzja nasuwa się sama, ale dało się tę historię dalej rozwinąć. Może w następnej części, jeśli planujesz.
Ja tymczasem kupuję wiersze niektóre. W każdym razie — moim zdaniem satyry powinny dzielić czytelników, i musi tak być, bo zawsze są prezentowane jakieś poglądy, które jednym będą się podobać, a innym — nie.
Cicho_sza No, ja jestem Panem Satyrem, na tym polega pomysł na to konto. Tak czy inaczej - podchodząc na luzie, tego typu rozmowa wydaje mi się zabawna między tatą i synkiem.
Mię się tekst podoba, filma chętnie obejrzę, nawet już znalazłem, nocą zalukam. Chociaż - qrdę, czy klecha nie spojrzał by na to wszytko z sympatią i raczej po cichu nie pochwalił? Nie poczuł podniecenia?
Póki co nie znam kontekstu, jeśli to film był inspiracją.
Spoko ten film jest — mniej znany, ale tam dobrzy aktorzy występują. Tam nie ma o księżach nic, ale jakoś tak mi się przez tego Heshera, trochę dyabła pewnie, wszystko tak spięło w ten krótki tekst ;) Taki nietypowy ten film jest, fajna postać ten Hesher, inspirująca.
Satyrekrol↔W odczuciu mym, jest to tekst... krzywego zwierciadła.
Bardzo krzywego, że nawet rama się odkształciła:))
O skrajności, która w każdym aspekcie– bez względu na światopogląd
przynosi więcej szkody, niż pożytku.
Możemy się nie zgadać, niech każdy wierzy lub nie wierzy,
w co mu się żywnie podoba, bo to jego prawo i wolna wola,
ale powinniśmy się nawzajem szanować.
To portal dla wszystkich opcji.
W Boga wierzę, ale uważam ów tekst, za przydatny... w sensie,,, skrzywionego lusterka :))
Pozdrawiam:))↔%
Ja też uważam, że na portalu literackim musi być miejsce dla każdego i dla wszystkich poglądów, ważne jednak, żeby poglądy były wyrażane bez obrażania nikogo ad personam. No i Opowi chyba się spełnia od lat w tym względzie, tj. bycia takim właśnie portalem.
Tzn. ten obrazek - on z lekka surrealistyczny. W mojej szkole mieliśmy księdza, który bił dzieci linijką po dłoniach i po głowie, dzieci się go bały jak ognia. I raz przeżyłem chwile grozy, bo ksiądz oceniał zeszyty, a mój kumpel z ławki w tym czasie oceniania - narysowal mi w zeszycie fajfusa. Na kumpla poskarzyc, to nie bardzo - jest honor. I tak bylo. W szkolach jest roznych oczywiscie roznie - przeciez takiej historyjki nie trzeba na powaznie brac, to jest satyra tylko, satyry sa gorsze, lepsze, slabe, dobre, rozne....
I ksiazdz na szczescie nie otworzyl na tej stronie z fajfusem - co kolega narosyiowal; jakby to znalazl to nie tyle bym linjka po glowie dostal. tylko by mnie pobil. Ale mialem szczescie - Pan Bog, Najwyszszy, czuwal nade mna tego dnia.
satyrekrol Rozumiem, że wspomnienia z dzieciństwa są sprzed wielu, wielu lat.
Religia od II wojny w Polsce obowiązkowa nie jest - więc wąty dzieci mogą mieć przede wszystkim do swoich rodziców - a tym bardziej obowiązkowa nie jest teraz.
A tatuś, jakże "postępowy" - cieszy się ze śmierci człowieka.
Sam nie wiem, czy ta "satyra" miała być z księży, czy z lewaków klerofobów...
Domenico Perché No, wspomnienia moje są sprzed lat już. A to nie dlatego tekst powstal, ze moj ksiadz byl taki fajny. Co do obowiązkowości — to jeszcze jest coś takiego, zgodzimy się prawdopodobnie, jak to, że wypada dzieciom uczęszczać na religię, żeby nie były traktowane jak odludki. Oj, no nie trzeba tak strasznie sobie do serca brać, to jest tylko tekst.
satyrekrol Satyra jak dla mnie powinna być zakorzeniona w rzeczywistości. A rzeczywistość mamy taką, że etykę wprowadza do szkoły żądanie rodziców, a nie śmierć księdza. Podobnie jak zniknięcie religii ze szkoły to nie kwestia ubicia księdza, tylko woli rodziców w posyłaniu dzieci.
Ten kawał uja, robiący w opowiadaniu za ojca, więcej by zdziałał wypisując syna z religii.
To już więcej z satyry jest u mojej wiedźmy Maliny, która pomstuje, że ksiądz nie każe bić dzieci w ramach pokuty i pisze w tej sprawie skargę do Watykanu.
Domenico Perché Ja mam wrażenie, Dominiku, że - mogę się mylić oczywiście - że branie na zbyt poważnie wszystkiego psuje Ci ten tekst. On nie jest ani zbyt poważny, ani niepoważny, poza uwagą, że Polska jest podzielona na wybrańców i gorszy sort. Poza tym, historia chyba na tyle - ta rozmowa - surrealistyczna, że nie trzeba jej brać całkiem serio. Ja nie też nie chcę się tutaj upierać przy czymkolwiek - czasem sobie napiszę jakąś satyrę i można przeczytać.
satyrekrol owszem, ale spróbuj pod teksty w miejsce katolickiego księdza wprowadzić do tekstu i później do dyskusji postać Żyda. Nie zrobisz tego, bo szybciej będziesz miał mokre majtki. Czyli stosujesz autocenzurę, ale tylko tam gdzie się boisz.
Komentarze (36)
Zawsze miło poczytać takie anegdotki
Ani to śmieszne, ani finezyjne. Mam mieszane uczucia, choć sama skłaniam się w kierunku etyki.
To po filmie "Hesher" powstał ten tekst. Bardzo fajny film, polecam. To jest o satyrze i rebeliancie film, który poprzez chaos zmienia życie ludzi, na których natrafia.
Zakończenie jakieś takie na odwal, ale sama konstrukcja przyjemna, ja dałem 4 na zachętę.
Wiadomo, że teksty zawsze wychodzą jakieś, tj. mają swoje wady różne, ja zgadzam się z tym.
satyrekrol Czepiam się w sumie nie samego zakończenia, bo taka konkluzja nasuwa się sama, ale dało się tę historię dalej rozwinąć. Może w następnej części, jeśli planujesz.
Nie kupuję.
Ja tymczasem kupuję wiersze niektóre. W każdym razie — moim zdaniem satyry powinny dzielić czytelników, i musi tak być, bo zawsze są prezentowane jakieś poglądy, które jednym będą się podobać, a innym — nie.
satyrekrol łapię się do tej drugiej grupy.
pansowa no to nic na to tutaj nie poradzimy - tekst jest jaki jest, i tyle.
etyka, religia, wszystko marność
gdy z Koryntu jest moralność
A jaka to jest moralność - koryncka?
satyrekrol rozwiązła ?
Cicho_sza No, ja wiem, tak pytam przewrotnie, bo trudno wymagać jest od satyra innej moralności ;)
satyrekrol nie wiem, jaką jest Twoja moralność i czy to bezpośrednio łączy się z byciem satyrem ?
Cicho_sza No, ja jestem Panem Satyrem, na tym polega pomysł na to konto. Tak czy inaczej - podchodząc na luzie, tego typu rozmowa wydaje mi się zabawna między tatą i synkiem.
satyrekrol najstarszy zawód świata - córa Koryntu
Mię się tekst podoba, filma chętnie obejrzę, nawet już znalazłem, nocą zalukam. Chociaż - qrdę, czy klecha nie spojrzał by na to wszytko z sympatią i raczej po cichu nie pochwalił? Nie poczuł podniecenia?
Póki co nie znam kontekstu, jeśli to film był inspiracją.
Spoko ten film jest — mniej znany, ale tam dobrzy aktorzy występują. Tam nie ma o księżach nic, ale jakoś tak mi się przez tego Heshera, trochę dyabła pewnie, wszystko tak spięło w ten krótki tekst ;) Taki nietypowy ten film jest, fajna postać ten Hesher, inspirująca.
Satyrekrol↔W odczuciu mym, jest to tekst... krzywego zwierciadła.
Bardzo krzywego, że nawet rama się odkształciła:))
O skrajności, która w każdym aspekcie– bez względu na światopogląd
przynosi więcej szkody, niż pożytku.
Możemy się nie zgadać, niech każdy wierzy lub nie wierzy,
w co mu się żywnie podoba, bo to jego prawo i wolna wola,
ale powinniśmy się nawzajem szanować.
To portal dla wszystkich opcji.
W Boga wierzę, ale uważam ów tekst, za przydatny... w sensie,,, skrzywionego lusterka :))
Pozdrawiam:))↔%
Ja też uważam, że na portalu literackim musi być miejsce dla każdego i dla wszystkich poglądów, ważne jednak, żeby poglądy były wyrażane bez obrażania nikogo ad personam. No i Opowi chyba się spełnia od lat w tym względzie, tj. bycia takim właśnie portalem.
Głupie...
Jak dla mnie kiepskie.
Żarty dzieciaka debilne, reakcja ojca jeszcze bardziej.
Ksiądz we współczesnej Polsce pewnie dawno przyzwyczajony do takich obrazków.
A w sumie: po uja złamanego debil wysyła syna na religię, skoor nie jest obowiązkowa.
I religia może wypaść ze szkoły (nie "etyka zamiast religii"), jeśli nie będzie chętnych, a nie ze względu na zawał księdza.
Jak dla mnie to koło satyry nawet nie stało. Spaślak ksiądz i odwrócony krzyż, jakie to śmieszne, hahahahahaha
Tzn. ten obrazek - on z lekka surrealistyczny. W mojej szkole mieliśmy księdza, który bił dzieci linijką po dłoniach i po głowie, dzieci się go bały jak ognia. I raz przeżyłem chwile grozy, bo ksiądz oceniał zeszyty, a mój kumpel z ławki w tym czasie oceniania - narysowal mi w zeszycie fajfusa. Na kumpla poskarzyc, to nie bardzo - jest honor. I tak bylo. W szkolach jest roznych oczywiscie roznie - przeciez takiej historyjki nie trzeba na powaznie brac, to jest satyra tylko, satyry sa gorsze, lepsze, slabe, dobre, rozne....
I ksiazdz na szczescie nie otworzyl na tej stronie z fajfusem - co kolega narosyiowal; jakby to znalazl to nie tyle bym linjka po glowie dostal. tylko by mnie pobil. Ale mialem szczescie - Pan Bog, Najwyszszy, czuwal nade mna tego dnia.
satyrekrol Rozumiem, że wspomnienia z dzieciństwa są sprzed wielu, wielu lat.
Religia od II wojny w Polsce obowiązkowa nie jest - więc wąty dzieci mogą mieć przede wszystkim do swoich rodziców - a tym bardziej obowiązkowa nie jest teraz.
A tatuś, jakże "postępowy" - cieszy się ze śmierci człowieka.
Sam nie wiem, czy ta "satyra" miała być z księży, czy z lewaków klerofobów...
Domenico Perché No, wspomnienia moje są sprzed lat już. A to nie dlatego tekst powstal, ze moj ksiadz byl taki fajny. Co do obowiązkowości — to jeszcze jest coś takiego, zgodzimy się prawdopodobnie, jak to, że wypada dzieciom uczęszczać na religię, żeby nie były traktowane jak odludki. Oj, no nie trzeba tak strasznie sobie do serca brać, to jest tylko tekst.
satyrekrol owszem, to "tylko" tekst, ale słowem niekiedy można zabić, dosłownie i w przenośni.
Noico Jaki delikatny xDDDDDDDDD
Noico Tzn. mi się wydaje, że jakby każdy patrzył, co inni pomyślą, to nikt by nic nie napisał przecież.
satyrekrol Satyra jak dla mnie powinna być zakorzeniona w rzeczywistości. A rzeczywistość mamy taką, że etykę wprowadza do szkoły żądanie rodziców, a nie śmierć księdza. Podobnie jak zniknięcie religii ze szkoły to nie kwestia ubicia księdza, tylko woli rodziców w posyłaniu dzieci.
Ten kawał uja, robiący w opowiadaniu za ojca, więcej by zdziałał wypisując syna z religii.
To już więcej z satyry jest u mojej wiedźmy Maliny, która pomstuje, że ksiądz nie każe bić dzieci w ramach pokuty i pisze w tej sprawie skargę do Watykanu.
Domenico Perché Ja mam wrażenie, Dominiku, że - mogę się mylić oczywiście - że branie na zbyt poważnie wszystkiego psuje Ci ten tekst. On nie jest ani zbyt poważny, ani niepoważny, poza uwagą, że Polska jest podzielona na wybrańców i gorszy sort. Poza tym, historia chyba na tyle - ta rozmowa - surrealistyczna, że nie trzeba jej brać całkiem serio. Ja nie też nie chcę się tutaj upierać przy czymkolwiek - czasem sobie napiszę jakąś satyrę i można przeczytać.
A co wyjdzie, to nie wiem, bo każdy z nas ma różne pomysły na teksty swoje.
satyrekrol Bardzo możliwe, że biorę to zbyt poważnie. Surrealizm to nie moje działka.
satyrekrol owszem, ale spróbuj pod teksty w miejsce katolickiego księdza wprowadzić do tekstu i później do dyskusji postać Żyda. Nie zrobisz tego, bo szybciej będziesz miał mokre majtki. Czyli stosujesz autocenzurę, ale tylko tam gdzie się boisz.
trochę koślawe, ale podoba mi się ta makabryczna ironia.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania