Etykieta Artystyczna
gdy słońce wślizguje się
między mną a szczęście
podstawia fałszywe podszepty
jak rachunek różniczkowy.
trudność weryfikacji
nowoczesnych poglądów
w błękitny poranek
w sumie to drugorzędność.
pozwalam słońcu
dotykać twarzy
cud wskrzeszający
cień odwraca sytuację.
Szukam w powietrzu czasownika
by zespolić ze słońcem
o sprawach ludzkości
w niebiańskie formy.
Pisanina jest męcząca
bardziej od kolacji z ukochaną
zaspakaja apetyt romantyczny
to bardziej płaskie i nieświeże.
Kolekcjonuję uwielbienia
promiennej miłości
trudno skalkulować
omdlewającą zmysłowość.
znużenie przekracza moment krytyczny
rozmowy o sztuce, kosmosie i niczym
Jestem nowo przybyły
nie z plemienia Babbittów.
Z lotu ptaka podziwiam
słabość i pragnienia
Puszczam w ruch ruletkę
pisać pod zielonymi dębami.
Podkręcam wąsa. I tak wszystko za ciasne, jak spodenki z młodszego brata.
Jeszcze żebym zawiązał żmijowaty język w kokardkę, byłoby dobrze.
Szkoda, że nie wyszła mi wierszówka jak trzeba. Pokonferuję jeszcze,
w nowomodne ujęcia z większym przekonaniem. Może to robota nie tylko
dla próżniaków.
Komentarze (2)
Starszy Woźny - A może całość ująć w formie prozy poetyckiej?
Też tak myślałem i nawet końcówkę tak napisałem.
To tylko forma zapisu. Tylko treść ważna.
Dzięki za wpis,
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania