Etykieta Artystyczna

gdy słońce wślizguje się

między mną a szczęście

podstawia fałszywe podszepty

jak rachunek różniczkowy.

 

trudność weryfikacji

nowoczesnych poglądów

w błękitny poranek

w sumie to drugorzędność.

 

pozwalam słońcu

dotykać twarzy

cud wskrzeszający

cień odwraca sytuację.

 

Szukam w powietrzu czasownika

by zespolić ze słońcem

o sprawach ludzkości

w niebiańskie formy.

 

Pisanina jest męcząca

bardziej od kolacji z ukochaną

zaspakaja apetyt romantyczny

to bardziej płaskie i nieświeże.

 

Kolekcjonuję uwielbienia

promiennej miłości

trudno skalkulować

omdlewającą zmysłowość.

 

znużenie przekracza moment krytyczny

rozmowy o sztuce, kosmosie i niczym

Jestem nowo przybyły

nie z plemienia Babbittów.

 

Z lotu ptaka podziwiam

słabość i pragnienia

Puszczam w ruch ruletkę

pisać pod zielonymi dębami.

 

Podkręcam wąsa. I tak wszystko za ciasne, jak spodenki z młodszego brata.

Jeszcze żebym zawiązał żmijowaty język w kokardkę, byłoby dobrze.

Szkoda, że nie wyszła mi wierszówka jak trzeba. Pokonferuję jeszcze,

w nowomodne ujęcia z większym przekonaniem. Może to robota nie tylko

dla próżniaków.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • infelia

    Starszy Woźny - A może całość ująć w formie prozy poetyckiej?

  • Starszy Woźny

    Też tak myślałem i nawet końcówkę tak napisałem.
    To tylko forma zapisu. Tylko treść ważna.
    Dzięki za wpis,

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania