Ewa
Ewa
Pradawne dopełnienie
Wers poezji najwcześniejszy
zrodzony ze snu mężczyzny
w człowieczą formę ubrany.
Wiarołomna kusicielka.
Matka kryminalisty - bratobójcy
Po chwastach i cierniach
Sabath Mater stąpająca
wcześniej niż Maria.
W jabłku nosząca zarazę grzechu
Spijająca słowa wężowego podstępu -
naiwnie pragnąc wynieść się ponad niebiosa.
Znasz mą historię.
Byłam najpierwsza.
I zastanawiam się:
Jaka będzie Ewa ostatnia?
Komentarze (19)
Dwa teksty na dobę. Wtedy te dwa trafią na strone główną.
Reszta trafi tylko na profil autora.
Dziękuję za podpowiedź, będę wiedziała na przyszłość.
"Sabath Mater" mnie uśmiechnęła, mówiąc delikatnie :)).
Tekst wg mnie ma potencjał, ale nie podobają mi się inwersje i ta półpatosowa stylizacja.
Dziękuję. Cóż gusta są różne. Nie dogodzi się każdemu.
Pani_Cogito to prawda.
To nieszczęsne "sabath" to celowe, czy wypadek przy pracy?
Tjeri Celowe. Miało być prześmiewczo.
Ciekawy temat, choć osobiście bardziej mnie interesuje, kim była ta pierwsza Ewa, bo ta ostatnia, biedula, wyniszczona wirusami, to będzie obraz nędzy i rozpaczy. W życiu poznałem kilka Ew i każda była niezła, chyba za sprawą tej pierwszej, która wciąż użycza im coś z zakazanego owocu.
„Matka kryminalisty - bratobójcy” — bratobójcy owszem, kryminalisty nie, ponieważ wtedy zabójstwo nie było jeszcze przestępstwem, więc nie może być mowy o kryminale. Czynów popełnionych ponad sześć tysięcy lat temu, nie należy osądzać w świetle obecnego prawa. Równie dobrze moglibyśmy karać pierwszych ludzi za kazirodztwo, które wówczas było nieuniknione.
„Sabath Mater stąpająca
wcześniej niż Maria.”
Tutaj się pogubiłem. Czy chodzi o „Stabat Mater” (po polsku „Stała Matka”), hymn do Marii z XIII wieku?
Życzę powodzenia w pisaniu.
Dziękuję za uwagę i czas poświęcony na przeczytanie. A gdyby ta Ewa żyła wieki? Wówczas mogłaby być matką kryminalisty. Chodzi o prześmiewcze podejście do motywu.
Z tym ''mą'', ''me'', twe'' itd lepiej uważać, bo dzisiaj z tego korzystać, to obciach. Mam mieszane uczucia, bo niby niegłupi ten wiersz, a jednak piszesz z jakąś dozą patosu ciężkiego do strawienie, gdyby tego się wyzbyć byłoby o niebo lepiej.
A zatem będę ostrożną.
Mój wydawca ceni sobie patos ;)
Pani_Cogito cenić patos może tylko wydawca, którego opłaca pani własnym sumptem, a to nic nie znaczy.
laura123 Ulżyło? Mam nadzieję, w przeciwnym razie te indokryzmy mijają się z celem. Nikogo nie opłacam, ale cóż krytyka dobra kiedy konstruktywna. Pani zdanie jest tylko i wyłącznie Pani zdaniem. Pozdrawiam i życzę lekkiego pióra oraz wszelkich sukcesów literackich.
Pani_Cogito ale co miało mi ulżyć? Chce mi pani wmówić, że o patos biją się wydawcy? Na pewno...
Ja również życzę mniej patosu, bo to było dobre wieki temu.
Pozdrawiam.
Z "Panią Cogito" byłabym jednak ostrożna ;) To określenie zarezerwowane jest wyłącznie dla jednego jedynego Olimpijczyka ;) Inne podpinanie się pod tego Pana jest - moim skromnym zdaniem - wyłącznym przedrzeźnianiem przez papugę...
Życzliwie :)
Skoro już taka Pani życzliwą, ośmielę się zapytać: czy wobec tego można zmienić nazwę?
Pani_Cogito
Nazwy zmienić nie można i nie warto popadać w paranoję.
Słowo, choć rozsławione, nie było własnością Mistrza. To tylko łacina, dostępna dla każdego.
:)))
kigja Dziękuję. Na innych platformach literackich ludzie są po prostu życzliwości i zawsze istnieje możliwość edytowania/zmiany. Tutaj dość trudno jest mi się odnaleźć.
Pani_Cogito,
Opowi jest jakie jest. Trzeba je albo polubić, albo od razu zrezygnować. Bo tworzą ten portal dość specyficzne indywidua xd
Ale czy warto rezygnować przez dwie dusze i nie mieć okazji poznania dwudziestu dwóch ciut milszych duszyczek :)))
Lepiej poznasz Ich na forum w pitoleniu.
Kiedyś każdy z nas zaczynał...
Pozdrawiam i głowa do góry.
Być może jako koneserka ludzkiej głupoty i chamstwa; być może znajdę tu więcej rozkosznych egzemplarzy :D
Co mi się rzuciło w oczy, to sędziwośc niektórych użytkowników i ich przekonanie, że za ich czasów było lepiej :D Krytykę przyjmę wszelką, ataku niestety nie sposób, zwłaszcza, gdy jest poniżej poziomu morza ;)
Czekam, aż ci wielcy samozwańczy znawcy od wszystkiego w swej twórczości pokażą mi szereg pleonazmów ;)
Debiut już dawno mam za sobą, szczęśliwie wydany ;)
Dziękuję za życzliwość.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania