Ewa
myślała, że ma blask w oczach
a to był tylko promyczek,
szybko zgasł
ugryzła się w język jak nakazał,
a później usiadła pod drzewem
czegoś tam szukała od lat
zbyt małe i kruche by przetrwać
małe i kruche, nic nie znaczące coś
rozpadło się na drobne kawałeczki
a w głowie zagościł spokój choć nie na długo
taka miłość liczona w latach
w końcu się starzeje
Komentarze (4)
miłość liczona w latach
w końcu się starzeje - fajne to!
Każdy płonyk potrzebuje....
Pozdrawiam serdecznie 5*
Miłego dnia
Ładnie napisane, jak dla mnie 5 😉
Bardzo Wam dziękuję za miłe słowa, cieszą mnie niezmiernie:) Pozdrawiam serdecznie:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania