Ewa.Cz1
Drogi czytelniku.Dlugo sie zastanawiałem,czy wogóle warto cokolwiek napisać i opowiedxieć,swoją historiię.Przecież jest tutaj tyle opowiadań,że aż glowa od tego może zaboleć.Doskonale przecież wiemy,że są to opowiadania fikcyjne,wymyślone,lub znalezione,gdzieś tam w sieci.Rzadko się zdarza,by któreś z tych opowiadaniań,choć w małej częsci,były prawdziwe.Ja jednak spróbuję opisać swoją.Prawdziwą.Nie wiem czy,ktoś z was przeczyta.Czy nie przeczyta.Nie wiem,czy was to zainteresuje.Czy nie.Decyzję wam pozostawiam i sami to oceńcie.
Na początek parę słów o sobie.Więc tak.Moje imię to Amaddusz.Mój obecny wiek to dwadziescia siedem lat.Stan cywilny-nadal kawaler.Do wziecia.Stan majątkowy-nie duze własne mieszkanko i samochód marki volcvagen,koloru czarnego.Prowadze mały sklepik osiedlowy,który odziedziczylem po rodzicach.Acha.Jestem wysokim,srednio zbudowanym facetem.Co jeszcze? Może to,że nie brakuje mi środków finansowych do życia,wiec nie narzekam.
Nie jestem zapalonym internautą,ale nie powiem,że nie zaglądnę.I własnie pod czas jednej z takich wizyt,trafilem na pewien,dosyć ciekawy portal spolecznosciowy.Z logowaniem nie bylo i nie jest tam do tej pory,żadnych problemow. Na tym portalu właśnie poznałem pewna dziewczynę o imieniu Ewelina.Muszę wtrącić,że było to,cztery lata temu.
Poczatkowo sceptycznie do tej znajomosci podchodzilem,ponieważ nigdy tak do końca nie wiadomo,kto jest po drugiej stronie.Tak czy siak zacząłem z tą osobą pisac,która mnie zapewniała,że jest realna.Otrzymalem fotkę,na której wyglądała interesująco i była ładna.Wciąż jednak byłem nie ufny.Jednak gdzies tak,po trzech tygodniach znajomosci internetowej,zaproponowała mi spotkanie.Nawet zaoferowała swój przyjazd,a ja pomyślałem,że nie wiele mam do stracenia przecież.Szczegóły ustalismy przez telefon i padła data jej przyjazdu.Byłem ciekaw,czy naprawdę do tego spotkania dojdzie.
W umówionym terminie wyjecha£em po nia.I wiecie co.Rzecxywiscie przyjechała.Rzeczywiscie była tak ładna jak na fotografi.Zapytalem jak pidróż i tak dalej.Zabralem ja do małen restauracynki by zjesc,a następnie pojechaliśmy do domu,bo wiedziałem,że Ewa jest zmęczona.
Po przynezdzje do domu,poszedlem przygotowac kawe.Nie pamieram jak dlugo gadalismy.Pamietam jednak,ze Ewa stwierdzila ze idzie sie wykapac,a ja zaczalem sie zastanawiac co dalej.Dotarlo do mnie nagle,ze jest problem z spaniem.Byla wprawdzie kanapa,ale byla ona cholernie nie wygodna.Nadal zastanawiajac sie nad tym,znowu poszedlem do kuchni.Tym razem przygotowalem kanapki dla nas i nie uslyszalem jak Ewa opuszcza lazienkę.
Gdy sie zas znalazlem w pokoju z kolacja,poprostu oniemialem.Porostu o mało nie zwariowałem.Boże.Nigdy tego nie zapomnę! Ewa siedziala na tej nie szczęsnej kanapie w tej nie bywale krotkiej koszulce nocnej.Nie było szans na to,by mogła zasłonić,swoje błękitne majteczki.W dodatku widzialem,że ma naprawde fantastyczne,cudowne piersi,choc zasłonięte staniczkiem.
Jedlismy w ciszy,a ja nie umialem oderwac od niej oczu.W koncu postanowiłem przemówić.
- Ewa.Mamy problem.Własciwie to ja mam problem.
- Tak? Co to za problem?
- Bo widzisz.Na smierc zapomnialem,ze nie mam łóżka dla gosci.Jest co prawda kanapa,ale nie da się na niej spać.Pozostaje mi dmuchany materac,ale...
- Przestan - wtracila - Chyba nie myslisz,że narażę Ciebie na męczarnie.Na zboczeńca mi nie eygladasz,wiec nic się nie stanie,jezeli bedziemy spać razem.I wiesz co.Ty idz sie wykąp,a ja przygotuję lóżko.Pokaż mi tylko,co gdzie jest.
Poprosilem ja do drugiego,mniejszego pokoju.Pokazalem jej co gdzie jest.Wyjałem z szuflady bielizne ipomyslałem ze pokazę się jej w obcisłych bokserkach.Szybko skoczylem do lazienki.
Kapiel zajęła mi kwadrans.Wrocilem w tych bokserkach,a Ewa usmiechnęła sie do mnie,leząc przykryta.Westchnalem i wsunalem sie obok niej pod koldre.
Ewa odwrocila sie na bok i zwrocila sie do mnie twarza.Struchlalem,poniewaz przy sunela usta do moich.Pocalowala mnie w usta i nagle,przylgnela na dluzej.Nagle zaczela bladzic dlonia po calym moim ciele.Nagle zaczela mnie calowac po torsie i z suwac sie coraz nizej.Az mna wstrzasnlo,gdy dotarla ustami do moich bokserek. Lekko sie unioslem,a ona je zsunela.Jeknalem bo dobrala sie.do niego.Czulem cos wspanialego,gdy mi po nim jezdzila jezykiem.Gdy mi go calowala,masowala dlonia.Wzdychalem gdy miala go w swoich ustach.Az podnosilem glowe,bo wpychala go sobie po same moje jadra.Wysuwala,lizala i znowu go brala w usta,Prxymykalem oczy bo dotykala moich jadr.Podniecila mnie tak bardzo,ze nagle przytrzymalem jej glowe.Nie bylem w stanie sie opanowac i wystrzelilem jej prosto w usta.Z. dlawila sie chwilowo i znowu go pochlonela.Znowu wystrzelilem raz drugi.
Ewa nie zwymyslala nnie,a wrecz sie na mnie wdrapala.Lezala na mnie calujac cala moja twarz.Wiedzialem ze chce wiecej i wyszeptala mi do ucha,czy lubie posuwac kobiete w dupe.Marzylem o tym i jej o tym powiedzialem Znowu wyszeptala ze moge to zrobiic i sie postarala by mi znowu stanal.Oczywiscie nie omieszkalem wycalowac jej piersi i jej rozkoszonej dziurki.Ewa przewrocila sie na plecy.Polozyla rece na posladkach i je rozsunela Czekala.
Jezuu! Jaka ona byla cudowna! Wszedlem w nia powoli i zaczalem moja jazde. Posuwalem ja rytmicznie,ale tez mocno.Do glebnie.Sam przy tym pojekiwalem,a Ewa poruszala swoim tyleczkiem.Kazala mi wejsc w jej dziurke w tej samej pozycji i to zrobilem.Posuwalem ja szybciej i szybciej.Coraz szybciej.Ewa wystekala,ze juz i dygotala.Przezywala orgazm.Ja tez wbilem sie w nia,zalewajac ja sperma.Z trudem sie obok niej polozylem i zasnelismy dosyc szybko.
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania