ewolucja
już późno
zadrzewieję
dębina będzie
sopranem szumieć
wodzenie grzybiarzy
ale w końcu
znajdą drogę
zawsze było we mnie więcej
bieli niż twardzieli
dzieci znajdą w rozłupanym pniu
sęk
złoty kolczyk
stroiłam się czekając
na czerwcową burzę
znowu z radością
przeszłam w zieloność
Komentarze (2)
spoko, rośliny (drzewa) i zwierzęta (ludzie, choć bliżej czlowiek) miały poczatki we wspólnym jednokomórkowcu. Było to milardy lat temu. Proces ten zakończył się ukształtowaniem królestw. Skakania między nimi nie ma, ewolucja nie zna drogi powrotnej. Zmiany tak, ale tylko w obrębie gatunków. Na katechezach tego nie uczą, a nawet manipulują wiedzą, więc może być trudność z rozumieniem zmian. W takim wypadku lepiej zostawić trudną materię, a zabawiać się łatwiejszą układanką.
Spokojnie, z ewolucją radzę sobie całkiem dobrze — tytuł to oczywiście metafora; to forum pisarskie - nie naukowe. 😉 A katecheza to już chyba bagaż własny komentującego;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania