Ex Mapet

Kiedy byłam głupiutka i młoda, spisałam swój pierwszy, dziarski pamiętnik. Człowiek wtedy pisał wszystko: co czuje, czego nie czuje, kto mu się podoba, kto działa na nerwy i komu najchętniej zatrzasnąłby drzwi przed nosem. Ot, młodość. Zero autocenzury, za to pełna wiara, że przecież nikt tego nigdy nie przeczyta.

I kiedy trzydzieści lat temu stałam pod ołtarzem i przysięgałam, że będę kochać, szanować i takie tam… przez myśl mi nie przeszło, że mój niewinny pamiętnik, gdzieś odłożony na półkę i pokryty kurzem przeszłości, pewnego dnia wpadnie w ręce mojego wtedy męża.

No i wpadł.

I chyba go wciągnął. Z zapartym tchem.

Coś przeczytał. Coś dopowiedział. Coś sobie zinterpretował. Coś, być może, przeinaczył.

iiiii… popsuł mi dzień.

Bo przecież co może być bardziej niewinne niż myśli młodej dziewczyny sprzed lat?

Ano może. W rękach zazdrosnego mężczyzny nawet stary pamiętnik potrafi dostać drugie życie.

Pytanie tylko: czy miał prawo go czytać?

Bo dla mnie zamknięty pamiętnik to nie jest gazeta leżąca na stole. To kawałek człowieka. Myśli, emocje, głupoty, marzenia i słowa, których czasem nie powiedziało się nikomu. A przede wszystkim — rzeczy, które dawno już wybrzmiały.

Foch fochem, ale dorosły mężczyzna chyba powinien znać swoją wartość. Chyba że czasami na chwilę o niej zapomina. Jest?

Wiem jedno: trzydzieści lat temu nauczył mnie, że kłamstwo ma krótkie nogi. Ja zaś dziś odkrywam, że rozum czasami ma ciasne buty i nie nadąża za wyobraźnią.

I teraz siedzę sobie i myślę…

Czy ja naprawdę mam tę słynną kropkę na czole, na której wszystko widać?

Czy może zazdrość ma po prostu niejedno imię?

Bo przecież można przeczytać pamiętnik.

Można też przeczytać między wierszami.

A można w końcu dopisać sobie całą historię.

Tylko czy wtedy to jeszcze jest mój pamiętnik…

czy już jego opowieść o mnie?

I chyba właśnie to popsuło mi dzień najbardziej.

A ten cały „ex”? Cóż… dziś jest tylko wyblakłym wspomnieniem. Kartką z dawnego pamiętnika, na której czas dawno już zatarł kolory.

Bo niektóre osoby zostają w pamięci.

Ale niekoniecznie w sercu.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania