Exegi Monumentum

Wybudowałem pomnik kruchy, łatwopalny,

Co spadnie pewnie, jeśli tylko tknę go...

To chyba smutne, ten monument marny

Jest fundamentem życia calutkiego!

I tak, jak człowiek zginąć łatwo może,

Zupełnym przypadkiem raniąc siebie nożem,

Tak "kamień" ten nędzny znajdzie się na ziemi

A jego kawałki - między ludźmi wszemi.

 

Tak, wszystek umrę, i nie ma ratunku

Dla nieszczęśników, co czytać kochają

Nudne poezje, ciężkie wypociny!

Muszę otwarcie się przyznać do winy:

Wybudowałem pomnik kruchy, łatwopalny,

Och, nic nowego - nie pierwszy, nie ostatni...

Patrz, Melpomeno, w me żałosne życie

I łzami, zawiedziona, oblej moją głowę.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania