Exegi Monumentum
Wybudowałem pomnik kruchy, łatwopalny,
Co spadnie pewnie, jeśli tylko tknę go...
To chyba smutne, ten monument marny
Jest fundamentem życia calutkiego!
I tak, jak człowiek zginąć łatwo może,
Zupełnym przypadkiem raniąc siebie nożem,
Tak "kamień" ten nędzny znajdzie się na ziemi
A jego kawałki - między ludźmi wszemi.
Tak, wszystek umrę, i nie ma ratunku
Dla nieszczęśników, co czytać kochają
Nudne poezje, ciężkie wypociny!
Muszę otwarcie się przyznać do winy:
Wybudowałem pomnik kruchy, łatwopalny,
Och, nic nowego - nie pierwszy, nie ostatni...
Patrz, Melpomeno, w me żałosne życie
I łzami, zawiedziona, oblej moją głowę.
Komentarze (2)
https://www.opowi.pl/sen-grafomana-exegi-monumentum-a93279/
wyrzuć nóż, prawdopodobnie tępy, a łatwo to zrobić przez zastąpienie frazy - łatwo może
- może łatwo, by przypadkiem udusić dratwą
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania