Fabryka kości LBNP 41

W fabryce kości panował motłoch. Wszyscy mieli czymś zajęte ręce. A to polerowano kości, ważono, mierzono, szatkowano je, a to mielono i skręcano. Nie każdy wiedział co się właściwie produkuje. Fabryka kości powiadam, ale jeszcze nikt nie zobaczył jak kość, a nawet malusieńka ość opuszcza budynek. Pracownicy są zamknięci na cztery spusty. Powiedz papa ulicznym korkom! — Wyobrażasz to sobie? Nasze motto: Kto rano wstaje temu Pan Bóg daje. Tyle, że u nas nie ma Boga. Chyba, że po kątach się kryje bo ten, który wstanie zbyt wcześnie zasypia na wieczność. Czy to nie cud, taka fucha? Nikt nie narzeka. Każdy gna do roboty. Od czasu do czasu ktoś jakiś postanowi na linie zawisnąć. Przyłapany na zimnym uczynku zostaje i z kwitkiem do domu wysłany tri migiem. Jednakże żadnych skarg nie było, powiadam! Zero uwag, wyrzeczeń, lamentów, nerwów ani żyłek na czole. Tylko życzliwość i uśmiech, a przecież to jest najważniejsze.

 

PS: Wciąż szukamy pracowników 😊

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (18)

  • Pan Buczybór 2 miesiące temu
    Hmmm, jakoś dziwnie chaotycznie i nieco niezrozumiałe. I mam wrażenie, że znowu źle zapisałeś dialog (monolog?)...
  • sisi55 2 miesiące temu
    To raczej był odnośnik do wcześniejszego pytania. Całość to monolog. Dzięki za przeczytanie.
  • sisi55 2 miesiące temu
    A powiedz mi czego dokładnie nie zrozumiałeś?
  • Literkowa Bitwa na Prozę 2 miesiące temu
    Witamy w Bitwie! Życzymy fajnej zabawy z Literkową. Jeszcze prosimy o link na Forum: https://www.opowi.pl/forum/literkowa-bitwa-na-proze-linki-do-w934/

    Literkowa pozdrawia
  • TheRebelliousOne 2 miesiące temu
    Kurde, to brzmi jak wstęp do jakiegoś horroru! :O
  • sisi55 2 miesiące temu
    Dzięki za przeczytanie. Jakoś ostatnio odnajduje się bardziej w krótkiej paplaninie.
  • Rozpoczynamy Głosowanie.
    Autorze czytaj i pozostaw komentarz. Nagradzaj według zasady: 3 - 2 - 1 plus uzasadnienie; dlaczego?
    Zapraszamy
    Głosowanie potrwa do 11 kwietnia /niedziela/ godz. 23:59
    Literkowa pozdrawia i życzy przyjemnej lektury.
  • Jutro do północy można zagłosować. Zapraszamy Autorkę na Forum.
    Literkowa
  • Maurycy Lesniewski miesiąc temu
    Sporo powtórzeń, które można by łatwo wyeliminować synonimami.
    Jeśli chodzi o treść to można by to rozwinąć do czarnej komedii lub wręcz rasowego horroru. Czyli jest nie nie najgorzej.
  • sisi55 miesiąc temu
    to dwa ,,nie" jest zamierzone? xd
  • Maurycy Lesniewski miesiąc temu
    „W fabryce kości panował motłoch. Wszyscy mieli czymś zajęte ręce. A to polerowano kości, ważono, mierzono, szatkowano je, a to mielono i skręcano. Nie każdy wiedział co się właściwie produkuje. Fabryka kości powiadam, ale jeszcze nikt nie zobaczył jak kość...” masz w tak krótkim fragmencie cztery razy wyraz „kości” lub jego odmianę. Część wystarczyłoby wymienić, a części się zwyczajnie pozbyć bo z kontekstu wynika o czym mowa.

    „W fabryce kości panował motłoch. Wszyscy mieli czymś zajęte ręce. A to polerowano tam, ważono, mierzono, szatkowano, a to mielono i skręcano wszelakiego rodzaju gnaty. Nie każdy wiedział co się właściwie w tej wytwórni produkuje, jednak powiadam, jeszcze nikt nie zobaczył jak części szkieletów, a nawet malusieńka ość...”itp
    Ale to tylko taki niezobowiązujący przykład oczywiście. Niczego nie musisz zmieniać.
  • Maurycy Lesniewski miesiąc temu
    Dwa „nie” niezamierzone :)
  • sisi55 miesiąc temu
    Maurycy Lesniewski kamień z serca
  • sisi55 miesiąc temu
    nie no masz racje. Za dużo tych kości
  • sisi55 miesiąc temu
    Dziękuje ci za przeczytanie i poprawkę.
  • Dekaos Dondi miesiąc temu
    Sisi55↔Miałem skomentować i dopiero swoim komentem, mi przypomniałaś:)
    A może lepiej w ogóle nie wspominać... o kościach. Dopiero na końcu, co to za fabryka. Byłoby bardziej... tajemniczo:)
    ''W fabryce panuje motłoch. Wszyscy mają czymś zajęte ręce. Polerowaniem, ważeniem, mierzeniem, szatkowaniem, mieleniem i skręcaniem. Nie każdy wie, co właściwie produkuje. Fabryka powiadam, ale jeszcze nikt nie zobaczył, jak produkt, a nawet malusieńka jego część, opuszcza budynek... [ dalszy tekst]...Tylko życzliwość i uśmiech, a przecież to jest najważniejsze''. W fabryce kości.
    Pozdrawiam:)↔%
  • sisi55 miesiąc temu
    Dzięki za sugestie
  • Dekaos Dondi miesiąc temu
    No i tytuł↔jeno "Fabryka":))

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania