Facebook ewoluuje

Mark Zuckerberg tym dziełem cały świat zwojuje,

Sprzymierzy wielkie siły, nową przyszłość zbuduje.

Jego potężny algorytm wielkim sukcesem zabłyśnie,

Gdy w diamentową chwałę postać twórcy się wpisze.

 

Oto nadchodzi jego wielki, kulminacji krąg,

By wnet podbijać nowe, odległe kraje stąd.

Bo także w Polsce nastała ta potężna moda,

Której ulega bezwzględnie i stara, i młoda noga.

Oto cyfrowi ludzie, Facebookowi głodni,

Wirtualnym lśniem bez pamięci uwiedzeni.

 

Każdy tu godzinami bezradnie siedzi i pisze,

Wkraczając w obcy świat, co niszczy domową ciszę.

„Wiszę wciąż na tej sieci!” – krzyczy matka w lęku,

Gdy zakłopotane dzieci tracą resztki piękna.

 

Wiersz pochodzi z tomiku: Dawid Jakub Motyka – „Moja droga życia III. Kolejna przystań”

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania