FADO
Dlaczego porzuciłeś mnie miły
Dlaczego oddałeś w nieczyste ręce
Stoję jak sosna wrośnięta w skałę
Okaleczona wiatrem
Lepiej mi było wejść daleko w morze
Poddać się falom
Zamiast z sercem połamanym
Rozdzierać gardło
Dlaczego porzuciłeś mnie miły
Twój statek odpłynął do Porto
Teraz ptakom powierzam moje szczęście
Nurkującym w głębinę
Tam w Porto czeka na Ciebie dom
Honory i młoda żona
A mnie tutaj chyba dół ciemny
Za miastem
Dlaczego porzuciłeś mnie miły
Wzgardziłeś moim biednym sercem
Wysyłam sztylet zatruty zdradą
Zatruty udręką
Niech nikt Ciebie już nigdy nie ma
Tak jak ja miałam
Cierń dzikiej róży kaleczy wargi
Wygasłe na popiół
Dlaczego porzuciłeś mnie miły
Zostawiłeś swoją gitarę
Próżno na stromych uliczkach Alfamy
Wypatruję twojego śladu
Nic już nie mam
Jestem jak pień wydrążona i sucha
Tylko ta pieśń zaprawiona goryczą
Rozdziera gardło
Komentarze (2)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania