"- Jakbym ich nie zabił,..." Może nie tak to rozumiem, ale kojarzy mi się taka sekwencja: "jakbym ich nie zabił, czy młotkiem czy trucizną to i tak wstaliby z martwych" - może lepiej byłoby użyć słowa "gdybym"?. Ocen nie stawiam, bo uważam, że za mało umiem aby oceniać.
przyznaję (przecinek) wzruszając ramionami
Na twarzach otaczających nas mężczyzn, pojawiają się krzywe uśmieszki. – bez przecinka
za ramie – ramię*
z rezygnacja – rezygnacją*
Dość brutalny rozdział, no ale i takie są potrzebne. Skojarzyło mi się to ze spaleniem Anakina Skywalkera w "Gwiezdnych Wojnach". Nie będę się rozpisywała, ale rozdział mi się podobał, szczególnie końcowe zdanie fajnie zabrzmiało. 5
przyznaję (przecinek) wzruszając ramionami
Na twarzach otaczających nas mężczyzn, pojawiają się krzywe uśmieszki. – bez przecinka
za ramie – ramię*
z rezygnacja – rezygnacją*
Dość brutalny rozdział, no ale i takie są potrzebne. Skojarzyło mi się to ze spaleniem Anakina Skywalkera w "Gwiezdnych Wojnach". Nie będę się rozpisywała, ale rozdział mi się podobał, szczególnie końcowe zdanie fajnie zabrzmiało. 5
Jak zwykle wielkie dzięki za wychwycenie błędów: ) starałam się wszystko dobrze opisać i mam nadzieję że wyszło dobrze. Jeszcze trochę takich rozdziałów będzie; ) pozdrawiam
Nie mam pojęcia, jakim cudem, ale wczoraj umknął mi ten rozdział.
"Ponad połowa policji w mieście jest skorumpowana i pracuje z Falconem," - i mój wypaczony umysł już tworzy kolejne intrygi, które mogą się u Ciebie pojawić xD
Jak zwykle 5 i lecę dalej (mam nadzieję że nie minęłam żadnego innego rozdziału : /... Zaczynam szokować samą siebie -.- ).
Komentarze (12)
Ale mi umiliłaś wieczór tym opowiadaniem <3
Oczywiście cudowne i zostawiam 5 ;)
Baaaardyo mi milo:) Dzieki za wytrwale czytanie i zapraszam na kolejne czesci. jeszcze troche ich bedzie;)
"- Jakbym ich nie zabił,..." Może nie tak to rozumiem, ale kojarzy mi się taka sekwencja: "jakbym ich nie zabił, czy młotkiem czy trucizną to i tak wstaliby z martwych" - może lepiej byłoby użyć słowa "gdybym"?. Ocen nie stawiam, bo uważam, że za mało umiem aby oceniać.
Mysle ye masz racje, potem to poprawie:) Dzieki za wskazowke.
Twój tekst jest super od samego początku,nie zawiodłam się i teraz.Czekam na ciąg dalszy
Dzieki ci bardzo, za niedlugo wstawie nastepny rozdzial. Fajnie ze wpadlas:P
przyznaję (przecinek) wzruszając ramionami
Na twarzach otaczających nas mężczyzn, pojawiają się krzywe uśmieszki. – bez przecinka
za ramie – ramię*
z rezygnacja – rezygnacją*
Dość brutalny rozdział, no ale i takie są potrzebne. Skojarzyło mi się to ze spaleniem Anakina Skywalkera w "Gwiezdnych Wojnach". Nie będę się rozpisywała, ale rozdział mi się podobał, szczególnie końcowe zdanie fajnie zabrzmiało. 5
przyznaję (przecinek) wzruszając ramionami
Na twarzach otaczających nas mężczyzn, pojawiają się krzywe uśmieszki. – bez przecinka
za ramie – ramię*
z rezygnacja – rezygnacją*
Dość brutalny rozdział, no ale i takie są potrzebne. Skojarzyło mi się to ze spaleniem Anakina Skywalkera w "Gwiezdnych Wojnach". Nie będę się rozpisywała, ale rozdział mi się podobał, szczególnie końcowe zdanie fajnie zabrzmiało. 5
Jak zwykle wielkie dzięki za wychwycenie błędów: ) starałam się wszystko dobrze opisać i mam nadzieję że wyszło dobrze. Jeszcze trochę takich rozdziałów będzie; ) pozdrawiam
Nie mam pojęcia, jakim cudem, ale wczoraj umknął mi ten rozdział.
"Ponad połowa policji w mieście jest skorumpowana i pracuje z Falconem," - i mój wypaczony umysł już tworzy kolejne intrygi, które mogą się u Ciebie pojawić xD
Jak zwykle 5 i lecę dalej (mam nadzieję że nie minęłam żadnego innego rozdziału : /... Zaczynam szokować samą siebie -.- ).
Oj dzieje się dzieje. Mocny rozdział.
Nie będę przedłużać, a żeby przeczytać więcej będę pisać niestety krócej :)
Wszedzie Falcoln, nie ma miejsca gdzie by nie byli :o
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania