falsyfikat

kiedy się urodziłeś

ktoś wytarł pierwszą krew

potem

oparzyłeś się

złamałeś kość

otwierałeś blizny

sól drążyła korytarze

topił cię kolega

upokorzył nauczyciel

pomiatał pracodawca

zdradziła cię miłość

 

zgasł płomień życia

 

wystarczy iskra

aby powstał

nowy człowiek

twardy jak skała

ludzie codziennie w nią uderzają

odłupują fragment

rzeźbią

i myślą jak stworzyć

falsyfikat

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • kigja miesiąc temu
    Bardzo mi się podoba! Dobry wiersz.
    Zdrówka😊
  • Format miesiąc temu
    Dzięki, nawzajem 🙂

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania