Fałszywość ludzka
I choćbyś nie wiadomo ile razy
Płakał, krzyczał wniebogłosy.
W duszy chował wszystkie skazy.
I głosem delikatnym jak kropelki rosy
Prosił o pomoc, samotnie siedząc w domu
Wiedz, że nie zaufasz teraz nikomu...
Ludzie. Ach co to za stworzenia ?
Szydercze twarze biegnące po ulicach.
Nikt nigdy nie powie ,,Do widzenia"
I uciekają bez słowa, ukazując swe drugie oblicza.
Nie liczą się problemy innych,
Oni zawsze są tacy niewinni.
Ale gdy oni pomocy potrzebują,
Zapominają o przeszłości.
Wręcz na nas naskakują
Że potrzebują odrobinę miłości.
I tak w kółko, bez opamiętania.
Bo człowiek to synonim DRANIA
Komentarze (5)
"Wiec, że nie zaufasz teraz nikomu..." - wiedz*
"Ludzie . Ah co to za stworzenia ?" - przed znakami interpunkcyjnymi nie dajemy spacji + Ach* i przecinek po tym słowie
Wiersz może nie porywa, no i troszkę zdarzyło Ci się tutaj potknięć, ale sama tematyka jest ciekawa, poruszasz ważne kwestie, więc za to duży plus. Och, weszłam na Twój profil, a Ty taka młodziutka jeszcze, wiele masz jeszcze czasu na naukę :) Życzę Ci dużo sukcesów i pozdrawiam cieplutko, a za ten wiersz zostawiam 4 :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania