Pokaż listęUkryj listę

Fantastyczny Odlot Przebojowej Załogi Luksusowego Kanciastego Statku Kosmicznego 2

"Fantastyczny Odlot Przebojowej Załogi Luksusowego Kanciastego Statku Kosmicznego 2"

 

gatunek: sny/fantastyka/czas wolny

 

Przedmieścia Dużego Tropikalnego Kosmopolitycznego Miasta Hoteli i Plaż. Planeta Wolności, Dobrobytu i Kreatywności. Rok 1993.

 

W parterowym, wolnostojącym, jednorodzinnym domu średnich rozmiarów, otoczonym dosyć dużym ogrodem, mieszkało sześcioro przyjaźniących się współlokatorów, wiecznie podążających za spełnianiem kolejnych pozytywnych marzeń. Byli podróżnikami czasoprzestrzennymi, nazywanymi Pozytywnymi Istotami Człekokształtnymi, czy też Pozytywnymi Humanoidami. Wśród nich było obecnych trzech mężczyzn i trzy kobiety. Każde miało po około trzydzieści lat.

 

Centrum życia w domu był dzienny pokój rekreacyjno-wypoczynkowy, który czasami dodatkowo pełnił funkcję jadalni lub sypialni. Zawierał on fototapetę o tematyce tropikalno-plażowo-wypoczynkowej, rozkładaną brązową kanapę, dwa brązowe fotele, dwie brązowe pufy, drewniany stół, dosyć duży telewizor z magnetowidem, brązowy regał, kanciasty radiomagnetofon, palmę daktylową w donicy koloru łososiowego, lampę podłogową w kształcie białej kuli na czarnym stojaku, brązowe zasłony i jasnobeżowe firany. Na ścianie zewnętrznej, tuż za oknem, wisiał duży, biały, okrągły talerz satelitarny, a z dachu wystawała antena.

 

Na początku magicznej, tajemniczej, gwieździstej, bezchmurnej nocy, sześcioro przyjaciół wyszło z zawierającej jadalnię kuchni i weszło do łazienek aby z nich skorzystać, a następnie przyszło do wspomnianego pokoju dziennego, czy też salonu. Jedno z nich włączyło telewizor i przełączyło na tajemniczą stację, na której leciały same zabawne, surrealne reklamy, teledyski oraz trójwymiarowe filmy animowane. Drugie włączyło radiomagnetofon i nastawiło częstotliwość na dziwną stację, na której było słychać tylko gwizdy, trzeszczenia oraz świsty.

 

Nagle, wiszący na ścianie zewnętrznej talerz satelitarny szybko zwrócił się w stronę księżyca, który właśnie sobie tańczył kosmiczny balet i śpiewał hipnotyczną piosenkę, co sprawiało, że znaczna większość ludzi w promieniu kilku tysięcy kilometrów stawała się powoli coraz bardziej zahipnotyzowana, a także doświadczała niezwykłych, surrealnych wizji, mogących inspirować do tworzenia czegoś, na przykład filmów, muzyki albo opowiadań.

 

Od powierzchni wyluzowanego srebrnego globu odskoczyły trzy wehikuły czasoprzestrzenne, pochodzące jednocześnie z dalekiego kosmosu i z innego wymiaru, a mające po około dwieście pięćdziesiąt metrów średnicy. Pofrunęły w stronę planety, nad którą się wkrótce znalazły. Pojazdy wielowymiarowe powoli obracały się dookoła. Nagle zatrzymały się, a wtedy zaczęły tańczyć breakdance.

 

— O nie! Statki kosmiczne zaczęły tańczyć breakdance! — zaniepokoiła się jedna z kobiet.

— Co się z nami stanie? Mój pełny surrealnych motywów mózg jest zapewne dla kosmitów bardzo cenny! — podzielił jej obawy jeden z mężczyzn.

 

Wkrótce potem, niespodziewanie nadleciał Luksusowy Kanciasty Statek Kosmiczny. Istniały dziesiątki modeli o tej samej nazwie, lecz o różnych rozmiarach. Ten egzemplarz miał około sto pięćdziesiąt metrów średnicy. Przyłączył się do trzech pozostałych pojazdów galaktycznych. Wtedy wszystkie razem zatańczyły, obracając się dookoła własnej osi oraz jednocześnie wisząc w powietrzu jeden obok drugiego. Na tle nocnego nieba, pełnego barwnych, migających gwiazdek, ten niecodzienny widok był zarówno zjawiskowy, jak i zabawny.

 

Kiedy pokaz już się skończył, to trzy wehikuły czasoprzestrzenne odleciały gdzieś w daleki kosmos, a tymczasem Luksusowy Kanciasty Statek Kosmiczny wylądował na pobliskim podłużnym parkingu, otoczonym trawnikiem oraz drzewami liściastymi, nad którymi fruwały chrabąszcze, motyle, ćmy i szarańczaki. Wszystkich sześć Pozytywnych Istot Człekokształtnych wyszło z domu oraz podeszło do pojazdu, a następnie weszło do środka. Miejsca starczyło jeszcze dla ośmiorga potencjalnych pasażerów. Nadszedł słoneczny poranek.

 

— Dokąd lecimy? — spytał jeden z mężczyzn.

— Może na Planetę O Kształcie Prostopadłościanu? — zaproponował jeden z mężczyzn.

— Myślimy, że to optymalny pomysł — odpowiedzieli jednogłośnie wszyscy pozostali.

— No to lecimy! — poinformowały dwie osoby, które tuż po wejściu na pokład, podczas zajmowania miejsc, zasiadły za sterami.

— Zapowiada się mnóstwo kosmicznych, fantastycznych przygód! — skomentowali wesoło pozostali.

 

Wehikuł wzbił się w powietrze a wtedy, na tle błękitno-różowo-żółto-pomarańczowego nieba, odleciał w kierunku horyzontu.

 

Koniec.

Średnia ocena: 3.4  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Mniszka 3 dni temu
    super są te twoje ,, neony ". angielskie pisanie.
  • Czytasz :) Piotrka teksty, też kojarzę z tymi angielskimi serialami z wczesnych lat dwutysięcznych 🏴󠁧󠁢󠁥󠁮󠁧󠁿
  • Mniszka 3 dni temu
    Dokładnie 😃

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania