Februus
Przychodzi
dnia każdego,
oddech zabiera
świat zagarnia.
Bać się przestałam
słowa uniosłam
nad krawędź,
zmysłów urojonych.
Każdy ranek
usta jego
spazm oddechu,
morza smak.
Zanim pójdę
krew poczuję
bryzą przebudzenia
szeptem, już zaświatów.
Przychodzi
dnia każdego,
oddech zabiera
świat zagarnia.
Bać się przestałam
słowa uniosłam
nad krawędź,
zmysłów urojonych.
Każdy ranek
usta jego
spazm oddechu,
morza smak.
Zanim pójdę
krew poczuję
bryzą przebudzenia
szeptem, już zaświatów.
Komentarze (6)
Ładne ujęcie, bryza przebudzenia, która oczyszcza nas i wprowadza w stan bezdechu. Pozdrawiam 5
Pozdrawiam Pasjo ;)
Obraz sam raz w ramkę. Bez ramki też tylko nie będzie połysku. 5
Wolę mat ;) Dziękuję za odwiedziny ;)
Bardzo ciekawy wiersz.Dam 5
Pozdrawiam Ewcia ;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania