Feniks
Spalam się, już po mnie,
popiół cicho siada na dłoniach,
zegar odlicza minuty,
bezwzględnie,
a czas ucieka w płomieniach.
Z popiołu powstanie nowy blask,
by w ciszy gwiazd odnaleźć swój własny czas
i choć płonę bezpowrotnie,
w świetle tym odnajdę spokój i wolność.
Nie pozwolę, by pamięć spłonęła do cna,
w popiele wciąż tli się moja niezgoda,
choć dym dławi gardło,
wykrzyczę w noc wszystko to co przetrwało.
Z szarych zgliszczy wzleci cichy ptak,
by zacząć wszystko od nowa,
w przestworzach...
Komentarze (4)
Piękny obraz 5
Dziękuję za wpis i ocenę
Hallo,
Tu jest jeden ruch - Jakby ktos pomachal rẹką. Ja nie wiem czy pomachanie rẹką? wystarczy, no ale być może, jesli to uruchamia proces spalania I lotu.
Pominmy z
,,szarych zgliszczy wzleci cichy ptak,
by zacząć wszystko od nowa,
w przestworzach...
Cicho powstaje jednoznacznie?
powstaje nowy by zacząc wszystko? od nowa
Po co?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania