Feniks

Spalam się, już po mnie,

popiół cicho siada na dłoniach,

zegar odlicza minuty,

bezwzględnie,

a czas ucieka w płomieniach.

 

Z popiołu powstanie nowy blask,

by w ciszy gwiazd odnaleźć swój własny czas

i choć płonę bezpowrotnie,

w świetle tym odnajdę spokój i wolność.

 

Nie pozwolę, by pamięć spłonęła do cna,

w popiele wciąż tli się moja niezgoda,

choć dym dławi gardło,

wykrzyczę w noc wszystko to co przetrwało.

 

Z szarych zgliszczy wzleci cichy ptak,

by zacząć wszystko od nowa,

w przestworzach...

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • Sokrates 3 godz. temu

    Piękny obraz 5

  • Jaremy godzinę temu

    Dziękuję za wpis i ocenę

  • Bettina

    Hallo,
    Tu jest jeden ruch - Jakby ktos pomachal rẹką. Ja nie wiem czy pomachanie rẹką? wystarczy, no ale być może, jesli to uruchamia proces spalania I lotu.

  • Bettina

    Pominmy z

    ,,szarych zgliszczy wzleci cichy ptak,

    by zacząć wszystko od nowa,

    w przestworzach...

    Cicho powstaje jednoznacznie?
    powstaje nowy by zacząc wszystko? od nowa
    Po co?

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania