fermiony i bozony

On jej wyrzuca niewierność, wypomina rozwiązłość.

Krzyczy do niej:

-Jak mogłaś?! Dziwka!

Chce zranić. W końcu małżeństwo jest formą własności, więc on czuje, że coś mu odebrano.

Ona namyśla się przez chwilę, po czym podnosi swoje migdałowe oczy do jego oczu i mówi.

Mówi spokojnie:

-Przecież wiesz, że jesteśmy niestabilnymi chmurami fermionów i bozonów w przejściowym stanie uporządkowania. Międzyatomową próżnią, obsypaną gwiezdnym pyłem, ożywioną boskim tchnieniem... W środku tej cholernej zimy… No przecież wiesz... Czy nie zdajesz sobie sprawy, jak cenna, jak unikalna jest odrobina namiętności w tym zimnym wszechświecie? Nie ważne. Zjesz w domu, czy na mieście?

Średnia ocena: 4.5  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Sokrates 2 tygodnie temu
    "-Przecież wiesz, że jesteśmy niestabilnymi chmurami fermionów i bozonów w przejściowym stanie uporządkowania. Międzyatomową próżnią, obsypaną gwiezdnym pyłem, ożywioną boskim tchnieniem"-brawo!
    Bardzo ciekawe ukazanie zachowania kobiet i kapitalna puenta.
  • TytusT 2 tygodnie temu
    Dzięks.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania