Wiem, że w tekście jest trochę zamieszania w nazewnictwie wciąż zastanawiam się, czy ostatecznie zostawić „krasnolud”, czy jednak „krasnal”. Na razie może się to miejscami mieszać, ale zostawiłam tak celowo, dopóki nie zdecyduję, która forma lepiej pasuje do tonu i świata przedstawionego.
"Nerw w jego głosie był wyraźny." - nerwowość (można też inaczej)
Z tym krasnalami i krasnoludami to zależy, co chcesz pokazać czytelnikowi. Oba te słowa niosą za sobą pewne obrazy i już samo ich użycie sugeruje jedne rzeczy, a inne wyklucza.
A tak poza tym dobry rozdział. Akcja posuwa się sprawnie do przodu, nudy nie ma
Powoli nadrabiam zaległości. Ciekawy rozdział, chociaż trochę nie pasują mi w tekście fantasy bardziej współczesne wyrażenia typu "super", "na spokojnie" albo "okej". Nie kojarzę, żeby wcześniej się takowe pojawiały. Trochę też nie zrozumiałem kwestii znalezienia Roya przez Finna, bo z rozdziału wynika ostatecznie, że Finn znalazł Roya przy okazji swojej pierwszej wyprawy przez tunel, ale wcześniej odniosłem takie wrażenie - być może mylne - że nad morzem bywał wiele razy. W każdym razie detale detalami, ale na pewno nadrobię kolejne rozdziały.
Dziękuję za spostrzeżenia! Masz rację, niektóre współczesne zwroty trochę wybijają z klimatu i będę musiał je przeredagować, żeby lepiej pasowały do świata przedstawionego. Rozdziały są cały czas w trakcie udoskonalania i takie uwagi naprawdę pomagają.
Komentarze (7)
takie do dupy hihihihi
Tytus, do budy – morda krótko.
Wiem, że w tekście jest trochę zamieszania w nazewnictwie wciąż zastanawiam się, czy ostatecznie zostawić „krasnolud”, czy jednak „krasnal”. Na razie może się to miejscami mieszać, ale zostawiłam tak celowo, dopóki nie zdecyduję, która forma lepiej pasuje do tonu i świata przedstawionego.
"Nerw w jego głosie był wyraźny." - nerwowość (można też inaczej)
Z tym krasnalami i krasnoludami to zależy, co chcesz pokazać czytelnikowi. Oba te słowa niosą za sobą pewne obrazy i już samo ich użycie sugeruje jedne rzeczy, a inne wyklucza.
A tak poza tym dobry rozdział. Akcja posuwa się sprawnie do przodu, nudy nie ma
Bardzo się cieszę, że nie ma nudy, bo martwiłam się, że ciekawość mojej opowieści spada z każdym kolejnym rozdziałem.
Powoli nadrabiam zaległości. Ciekawy rozdział, chociaż trochę nie pasują mi w tekście fantasy bardziej współczesne wyrażenia typu "super", "na spokojnie" albo "okej". Nie kojarzę, żeby wcześniej się takowe pojawiały. Trochę też nie zrozumiałem kwestii znalezienia Roya przez Finna, bo z rozdziału wynika ostatecznie, że Finn znalazł Roya przy okazji swojej pierwszej wyprawy przez tunel, ale wcześniej odniosłem takie wrażenie - być może mylne - że nad morzem bywał wiele razy. W każdym razie detale detalami, ale na pewno nadrobię kolejne rozdziały.
Dziękuję za spostrzeżenia! Masz rację, niektóre współczesne zwroty trochę wybijają z klimatu i będę musiał je przeredagować, żeby lepiej pasowały do świata przedstawionego. Rozdziały są cały czas w trakcie udoskonalania i takie uwagi naprawdę pomagają.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania