Tutaj już siadło mi nieco mniej. Prawdopodobnie poległem kojarzeniowo.
Nie umiem ocenić.
Anonim03.04.2019
Ten wiersz (dzieło?) powstał wskutek inspiracji podpowiedzianej - tak niefachowo ujmę. Szybko powstał. Może coś wyraża albo określa. Myślę iż miał wpływ na mój awatar.
"Cieki gnojownicy z zaskoczenia tnące szlak" - prosty opis, który natychmiast przywołał mi do pamięci kolorystykę mieszającej się gnojówki w dziurach z wodą po nagłej letniej burzy. Albo spływająca gnojówka zwilżająca piach w koleinach pylistych polnych dróg. Ze względu na swoją lepkość i gęstość nie zmierza w dół tak szybko jak np. czysta woda, ale robi to wytrwale, śmierdząca, ale wytrwała. Do tego niczym oliwa na rozgrzanej patelni, jak rtęć rozlana na płytce ze stali węglowej, ma niebywałą - jak dla mnie - umiejętność zbijania się w kulki na pylistej powierzchni. Gdy cieniutka wstążka gnojowicy oderwie się od strugu matki i zostaje odcięta od gnojnej piersi , zaczyna skupiać się w postacie drobnych kuleczek i niczym karłowate kulki śniegu mknie gnojówka w dół pagórka. Beztrosko, niezmiernie w dół, podejmując heraklejski trud niczym żuk gnojarz. Nierzadko spotykałem mieszanie się tej esencji z innymi dziełami stwórcy, podczas wędrówek. Reszta też mi się podoba.
Anonim06.04.2019
Mądrego z wiedzą w temacie, to aż chce się czytać...
Tak skromnie cię ocenię... ***** buty są bardzo ważne, bo nigdy nie wiesz w jakie gówno wdepniesz zaś w gumifilcach możesz z każdej kupy wyjść... :D A mówią że to wsiurowe obuwie....
Komentarze (6)
Tutaj już siadło mi nieco mniej. Prawdopodobnie poległem kojarzeniowo.
Nie umiem ocenić.
Ten wiersz (dzieło?) powstał wskutek inspiracji podpowiedzianej - tak niefachowo ujmę. Szybko powstał. Może coś wyraża albo określa. Myślę iż miał wpływ na mój awatar.
"Cieki gnojownicy z zaskoczenia tnące szlak" - prosty opis, który natychmiast przywołał mi do pamięci kolorystykę mieszającej się gnojówki w dziurach z wodą po nagłej letniej burzy. Albo spływająca gnojówka zwilżająca piach w koleinach pylistych polnych dróg. Ze względu na swoją lepkość i gęstość nie zmierza w dół tak szybko jak np. czysta woda, ale robi to wytrwale, śmierdząca, ale wytrwała. Do tego niczym oliwa na rozgrzanej patelni, jak rtęć rozlana na płytce ze stali węglowej, ma niebywałą - jak dla mnie - umiejętność zbijania się w kulki na pylistej powierzchni. Gdy cieniutka wstążka gnojowicy oderwie się od strugu matki i zostaje odcięta od gnojnej piersi , zaczyna skupiać się w postacie drobnych kuleczek i niczym karłowate kulki śniegu mknie gnojówka w dół pagórka. Beztrosko, niezmiernie w dół, podejmując heraklejski trud niczym żuk gnojarz. Nierzadko spotykałem mieszanie się tej esencji z innymi dziełami stwórcy, podczas wędrówek. Reszta też mi się podoba.
Mądrego z wiedzą w temacie, to aż chce się czytać...
powiedzial madry w temacie, ze az chce sie czytac... :).
Piatka :)
Tak skromnie cię ocenię... ***** buty są bardzo ważne, bo nigdy nie wiesz w jakie gówno wdepniesz zaś w gumifilcach możesz z każdej kupy wyjść... :D A mówią że to wsiurowe obuwie....
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania