Firmament dusz
Ty pozostań środkiem sfery
abstrakcją czułości oka
prawdą tak starą i złudną
jak łuki na niebie
będące śladem lotu...
A ja krążąc o promień oparta
bólem zadanej odległości
ciszą tak głośną
jak sfery spopielenie
chcę zacząć na nowo...
Uwierz mi proszę
między ziemią, a dusz światem
w jasnym świetle, w świętej ciszy
czas wędrówki przetrwamy
sklepione błękitem siebie samych...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania