Firmament dusz

Ty pozostań środkiem sfery

abstrakcją czułości oka

prawdą tak starą i złudną

jak łuki na niebie

będące śladem lotu...

 

A ja krążąc o promień oparta

bólem zadanej odległości

ciszą tak głośną

jak sfery spopielenie

chcę zacząć na nowo...

 

Uwierz mi proszę

między ziemią, a dusz światem

w jasnym świetle, w świętej ciszy

czas wędrówki przetrwamy

sklepione błękitem siebie samych...

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania