Flecista i grzechotnik ze skalnej pieczary (lub oczekiwanie)

(=====)

Tak pięknie grasz na flecie ---zręcznie cofasz się kilka kroków –uciekasz przed strasznym grzechotnikiem ===========

Jego oczy jak oszlifowane diamenty--- zielone--- nieprzejrzyste--- wspaniale błyszczą w słońcu

On jednak nie ustępuje i jest coraz bliżej ---nagle się oddala ---to znów przybliża--- tak jak twoje przeznaczenie ---którego już nie odwrócisz--- kiedyś przyszedłeś na gwarne targowisko w obcym mieście--- i tutaj już pozostaniesz----

Tak pięknie grasz na flecie --- po mistrzowsku wybierasz coraz trudniejsze rytmy --- Wiedz jednak—że grzechotnik jest głuchy--- nie raduje go twoja muzyka--- nie podziwia twojego tańca--- w jego nieprzeniknionych oczach czasem coś zabłyszczy…. czujnie –ale obojętnie-------------

Wiedz jednak--- że jesteś głupcem --- tłum widzów rzuca pod twoje stopy złote monety---

Ale w każdej z nich po wielokroć powraca --- powraca twój czas----

Wasz taniec rozpaczliwy --- jak taniec drzew na wietrze—jak łoskot burz porwanych w morderczych piruetach--- gdzieś na stromym niebie-----------

To w nich wyznaczony został moment waszego spotkania--- a dalej--- dalej?---

-----

Epilog:

grzechotniki zapewne są głuche--- ale ich pamięć trwa przez setki pokoleń--- możesz je spotkać w skalnych pieczarach--- na kamienistych ścieżkach i na pustyniach------------

Tak pięknie grasz na flecie--- i czekasz---- potrafisz cierpliwie czekać-----------------------------

-----------------------------------------------------------------

Połowa marca 2025

Kilka słów o grzechotnikach:

Grzechotniki wprawdzie żyją głownie na Południu Stanów Zjednoczonych, w Meksyku i krajach Ameryki Południowej, jednakże grzechotnikowate (Crotalinae), które należą do rodziny żmijowatych, spotyka się również w wielu krajach azjatyckich. Mój flecista lub zaklinacz węży "walczy" z grzechotnikiem, chociaż mógłby wybrać żyjącą w Azji kobrę królewską (Ophiophagus hannah); nie wiem jednak, gdzie znajduje się miasto, w którym ten "artysta" popisuje się swoją wirtuozerią... (?)

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • JagVetInte godzinę temu
    Podoba mi się wtręt osobisty i spekulacja nad pochodzeniem flecisty 😏

    No właśnie coś mi "nie grało" z tym grzechotnikiem. Ale finalnie wybrzmiało 👌

    Ciekawie.
  • Moews godzinę temu
    Grzechotnik na symbolicznym bazarze w jakimś wschodnim mieście, które jest wszędzie i w każdej epoce
  • Moews
    Od dawna fascynują mnie jadowite węże: grzechotniki, kobry królewskie, zielone, makabrycznie jadowite węże żyjące w Indochinach. Tylko pozornie są obce i sttaszne....W ich oczach, jak w magicznych zwierciadłach, odbija się wizerunek człowoeka, jego bezdusznej walki o panowanie nad przyrodą...Człowiek zakłada kostium dobroci i nie chce zobaczyć samego siebie....Poważnie postawione pytanie, "kim jestem ?"...Odpowiedzi rujnują nasze poczucie sensu i tzw. pozytywny wizerunek SIEBIE...Szukaj wielu zwierciadeł...

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania