for kot
z czegoś robię coś.
deszcz krwi leje się,
w moje imię spluń dwa razy,
nim dopadnę cię,
gdy już będziesz obok,
kochanie przytul mnie,
nim sen dorwię mnie, nim w majakach będę coś bredził,
dotknij mnie bym ochłoną, bo ciężko mi bez ciebie,
i pluje sobie w twarz, gdy cię znowu widzę,
bo ty mnie ninawidzisz,
O poranku wstaje, jak by nie było nocy,
w nocy coś robiłem, ale mniejsza o to,
teraz błagam cię o chociaż jedno słowo,
bo mi strasznie smutno samemu,
i krzyczę na swój gniew, panike, smutek, ból,
bo ja strasznie cierpie, bo w koło pełno radości,
a on zamienił się z moim trupem, na włóczki,
a ja żadnymi nićmi nie jestem szyty więc o co chodzi?
a ty krzycz miło mi!!!weź mój ból , smutek, łzy.
zabij mnie chociaż raz, potem wskrześ mnie i się baw,
nagie serce niose ci, w bólu mym same łzy,
jak mam pomóc ci,
może wykąp mnie w lawie jak gandalfa,
bym zmienił kolor,
będę żółty tak jak chcesz ale nie mów o mnie pies.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania