for kot

z czegoś robię coś.

deszcz krwi leje się,

w moje imię spluń dwa razy,

nim dopadnę cię,

gdy już będziesz obok,

kochanie przytul mnie,

nim sen dorwię mnie, nim w majakach będę coś bredził,

dotknij mnie bym ochłoną, bo ciężko mi bez ciebie,

i pluje sobie w twarz, gdy cię znowu widzę,

bo ty mnie ninawidzisz,

O poranku wstaje, jak by nie było nocy,

w nocy coś robiłem, ale mniejsza o to,

teraz błagam cię o chociaż jedno słowo,

bo mi strasznie smutno samemu,

i krzyczę na swój gniew, panike, smutek, ból,

bo ja strasznie cierpie, bo w koło pełno radości,

a on zamienił się z moim trupem, na włóczki,

a ja żadnymi nićmi nie jestem szyty więc o co chodzi?

a ty krzycz miło mi!!!weź mój ból , smutek, łzy.

zabij mnie chociaż raz, potem wskrześ mnie i się baw,

nagie serce niose ci, w bólu mym same łzy,

jak mam pomóc ci,

może wykąp mnie w lawie jak gandalfa,

bym zmienił kolor,

będę żółty tak jak chcesz ale nie mów o mnie pies.

Średnia ocena: 2.3  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania