Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!
Forbidden blood (prolog)
"..... Mówią, że krew jest gęstsza od wody.
Ale w bostońskim podziemiu krew była jedyną walutą, za którą kupowało się życie... albo wyrok śmierci.
Przez trzydzieści lat mojego życia myślałem, że przeszedłem już przez każde możliwe piekło. Przetrwałem nędzę polskiego domu dziecka, zdradę i lata bezdomności na bostońskim bruku. Moje ciało było pokryte bliznami i tatuażami, a ręce szorstkie od ciężkiej, fizycznej pracy.
Myślałem, że nic nie jest w stanie mnie złamać.
Aż do tej nocy.
Siedziałem na brzegu łóżka w luksusowej posiadłości Dominica Morettiego – człowieka, który jednym skinieniem palca mógł zamienić Boston w pogorzelisko. Moja klatka piersiowa była ciasno owinięta zakrwawionymi bandażami po tym, jak jego ludzie zmasakrowali mi żebra w dokach. Twarz pulsowała bólem, a w ustach wciąż czułem metaliczny smak własnej krwi.
Ale prawdziwy ogień szalał głębiej. Pod moją skórą. W moich żyłach.
Wpatrywałem się w ekran laptopa, na którym lśniły oryginalne, skradzione z bostońskiej kliniki akta medyczne. Prawda uderzyła we mnie z siłą rozpędzonego pociągu towarowego, rozrywając moją rzeczywistość na milion kawałków.
Arthur Sterling. Mój biologiczny ojciec, który porzucił mnie jak śmiecia. Potwór, w którego domu zatrudniłem się jako robotnik, by zaplanować bezwzględną zemstę.
Użył przeciwko mnie najgorszej, najbardziej wyrafinowanej broni. Sfałszował test DNA, by wmówić mi, że dziewiętnastoletnia Alexa – dziewczyna, która stała się moją największą, grzeszną obsesją – to moja przyrodnia siostra.
Chciał, żebym pękł pod ciężarem poczucia winy. Chciał, żebym uciekł z kraju, niosąc ze sobą piętno kazirodczego grzechu.
Spojrzałem na drzwi mojego pokoju. Wiedziałem, że za nimi, w luksusowym jedwabnym szlafroku, czeka Alexa.
Dziewczyna o oczach koloru burzowego nieba. Ta sama, która jeszcze kilka godzin temu brała mnie w mroku zaborczo i dziko, próbując utopić nasz wspólny strach w czystej, zwierzęcej rozkoszy.
Nie była moją siostrą. Nie było żadnego grzechu.
Arthur Sterling skłamał w każdym pieprzonym dokumencie.
Alexa nie nosiła w sobie ani kropli krwi Sterlingów. Była zaginioną córką Dominica Morettiego. Krwią potężnego bostońskiego dona, ukradzioną przed dziewiętnastoma laty i wychowaną w złotej klatce jako żywa tarcza przeciwko mafii.
Zacisnąłem pięści, ignorując rozdzierający ból w połamanych żebrach. Krew z moich rozbitych kłykci powoli plamiła luksusową pościel.
Mój ojciec myślał, że wygrał tę grę. Myślał, że złamał chłopaka z Polski i na zawsze uciszył przeszłość.
Nie wiedział jednak, że właśnie połączył siły dwóch osób, które nienawidziły go najbardziej na tym świecie. Swojego porzuconego syna i zaginionej córki bostońskiej mafii.
Zawarliśmy pakt z samym diabłem.
Zmielimy imperium Arthura Sterlinga na pył, zabierając mu dolar po dolarze, aż zostanie z niczym na tym samym bruku, na który kiedyś wyrzucił mnie.
A gdy już straci wszystko, osobiście wręczę mu te sfałszowane papiery i pozwolę mu patrzeć, jak jego świat płonie.
Bo chłopak, który dorastał w piekle, nie boi się ognia.
On nim zarządza...."
To prolog mojej nowej ksiazki ktora zaczalem pisac. Jak masz czas i chec, zajrzyj na wattpad, ten sam tytul.
Zazznaczam. przeznaczony tylko i wylacznie dla 18+
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania