FORTEPIAN
Kiedy siadam i gram na fortepianie.
Wtedy moje życie znów się znośne staje.
Muzyka rozbrzmiewa po mieszkaniu.
I nie myślę tak bardzo o naszym rozstaniu.
Pamiętam, że uwielbiałaś moje granie.
Dlaczego nastąpiło to nasze rozstanie?
Muzyka bardzo mocno nas połączyła.
Ale z dnia na dzień nasza miłość przegrywa.
Nie było już takiego uczucia jak na początku.
Gdy graliśmy na fortepianie i było w porządku.
Kiedy patrzyłem na Twoje śliczne ręce przy graniu.
Roznosiło mnie wielkie szczęście i zapominałem o spaniu.
A twoje oczy błyszczały jak brylanty na szyi w kolii.
Czułem , że żyjemy i jesteśmy we dwoje wolni.
Powoli, powoli Twoje oczy traciły blask brylantowy.
Zauważyłem ,że zjawił się koło Ciebie ktoś nowy.
Już nie patrzyłaś na mnie z takim zachwytem.
I nie interesowałaś się naszym wspólnym bytem.
Twoje myśli płynęły gdzieś bardzo, bardzo daleko.
Ciągle spoglądałaś daleko w dal i wypatrywałaś jego.
Pewnego dnia już nie usłyszałem grania na fortepianie.
I tego wieczora skończyło się nasze wspólne spanie !
Powiedziałaś , że już przestała Cię interesować muzyka.
I , że od jakiegoś czasu z kim się spotykasz !
A on bardzo mocno ,mocno zawrócił Ci w głowie.
I odchodzisz bo jesteście ze sobą po danym słowie.
Odeszłaś ode mnie do innego ale muzyka nadal gra w mieszkaniu.
Gram coraz częściej i mocniej aby zapomnieć o rozstaniu.
Wiem, że nie można nikogo uszczęśliwić na siłę !
To tak jakby chcieć uzdrowić jabłko już przegniłe.
Pewnego dnia przestanę grać na tym wspólnym fortepianie.
Bo ta nasza muzyka ciągle przypomina mi nasze rozstanie.
Zdzisław Feliks Klauza
Data 20-07-2026
Komentarze (1)
Może fałszowałeś, tylko ona nie chciała ci tego powiedzieć
A ten drugi, to też muzyk, czy literat?
NO!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania