Bizarrowe zabawy

fanthomas
07.10.2021
100 lat temu surrealiści wymyślali różne zabawy słowne na pobudzenie wyobraźni. Układali na przykład zdania z kilku losowych słów albo tworzyli zdania hipotetyczne - jeden uczestnik zabawy wymyślał zdanie zaczynające się od "gdyby" lub "gdy", a drugi dokładał takie w trybie przypuszczającym (oba absurdalne), np. Gdyby kalendarze robiono z papieru toaletowego, słoneczniki spadałyby z nieba. Proponuję podobną zabawę na pobudzenie wyobraźni z udziałem generatora słów losowych. Każdy chętny niech wylosuje dwa słowa i na ich podstawie napisze krótki absurdalny tekst
fanthomas
07.10.2021
https://randomwordgenerator.com/
fanthomas
07.10.2021
Chyba że to miały być luźne zabawy w rodzaju jeden mówi to a drugi tamto
Shogun
07.10.2021
Wylosowałem dotykać, szampan
Shogun
07.10.2021
I co teras?
Shogun
07.10.2021
Tekst?
fanthomas
07.10.2021
Zalosuj jeszcze raz, myślę że dwa hasła będą lepsze
fanthomas
07.10.2021
Szampan, który dotyka
Patriota
07.10.2021
A co to w ogóle jest to bizarro? I jakich argumentów byś użył, żeby się tym zająć?
pansowa
07.10.2021
Szkoły skończ, to się dowiesz :)
cos_ci_opowiem
07.10.2021
A po ile słów mamy losować, @fanthomas?
Patriota
07.10.2021
Pytanie do fantomasa.
fanthomas
07.10.2021
Najlepiej wylosowac dwa hasła po dwa słowa żeby było ciekawiej
fanthomas
07.10.2021
Losujesz raz na przykład virgin pig i drugi raz np. clay president
fanthomas
07.10.2021
Potem tych haseł używasz jako inspiracji do stworzenia tekstu
fanthomas
07.10.2021
A co to jest bizarro? Zapraszam tutaj https://facebook.com/groups/478286886473826/
Patriota
07.10.2021
Łojeju, żeby przbrnąć przez te wszystkie gadki na tym nieczytelnym pejszbuku, ja to chciałem w skrócie prostą definicję i jakieś argument za i ewentualnie przeciw, negatywy i pozytywy.
Anonim
07.10.2021
Patriota, Bizarro wulgarne, nie patriotyczne, świętości nie szanuje - czyli można rzec, że wyzwolone, ale nie dla patrio-kato-prawi raczej, bo weźmnie i jeszcze oburzy i tylko siwy dym, co kąsa kłami w kształcie krzyży
Patriota
07.10.2021
Kto mieczem wojuje, ten .... Jak można coś wykorzystać na lewacką głupotę, to chętnie się zapoznam. Ale o jakąś definicję proszę.
Anonim
07.10.2021
Zamkli googla i Wikipedię?

Część postów została ukryta (50)

Zaloguj się, aby przeglądać cały wątek

Wianeczek
dwa lata temu
Paluszki Nie dawaj się wkręcać w jej zagrywki.
Wianeczek
dwa lata temu
Idę poszperać o cyrkach i tych podobnych klimatach. Może ktoś coś tu dopisze w ramach rozruszania tego gatunku.
paluszki z paczuszki
dwa lata temu
Spróbuję, ale nie obiecuję.
Bettina
dwa lata temu
Nibynóźka robi na mnie tak pioronujące wrażenie słowotwórcze.
Wianeczek
dwa lata temu
Paluszki Ja też nie obiecuję, robię podchody 😉
paluszki z paczuszki
dwa lata temu
Dziewczynka koala stała i z zaciekawieniem i oglądała zdjęcie kobiety bez kości żując listek eukaliptusa.
Bettina
dwa lata temu
Ależ to jest fajne. Co ciekawego może być w holu?
paluszki z paczuszki
dwa lata temu
Nie jesteś nibynóżką tylko głupią piz**.
Bettina
dwa lata temu
Nie znam ciɛ, ale to dziwne jak prowadzisz rozmowy.
Bettina
dwa lata temu
Obojẹtne.
paluszki z paczuszki
dwa lata temu
Dziwne jest to, że wszędzie się wpie^dalasz.
Bez zaproszenia.
I piszesz od czapki. Bez związku z tematem.
W życiu poza ekranowym też się tak zachowujesz? Jak pie^dolnięta?
Bettina
dwa lata temu
Jeszcze sie mnie zapytaj czy jestem wierząca.
paluszki z paczuszki
dwa lata temu
💩 mnie obchodzi czy jesteś czy cię nie ma.

I to były ostatnie słowa w twoim kierunku.
Zatem uprzejmie spie^dalaj.
Bettina
dwa lata temu
Nie wiem kim jestes, ale to dziwne , gdy obca osoba pyta o takie rzeczy.
Bettina
dwa lata temu
Albo jest to przedxiwnie uksxtaltowana kultura z wiedzą
paluszki z paczuszki
dwa lata temu
Dziewczynka koalinka wyjęła z buzi eukaliptusowy listek, schowała go do małej kieszonki, podniosła szary kamyczek, szybkim ruchem umieściła między dziąsłami i wystrzeliła prosto w kwadratowy łeb baby-gara.
paluszki z paczuszki
dwa lata temu
Kobieta bez kości zmieniła na afiszu pozycję i szybkim ruchem dłoni poprawiła kosmyk włosów.
paluszki z paczuszki
dwa lata temu
Babagar zachwiała się, zgarbiła, wytrzeszczyła hemoroidy i przypaliła na kwadratowym łbie ostatni posiłek, którym chciała się uraczyć.
Wianeczek
dwa lata temu
Z przyczepy z lwami wyskoczył niedorośnięty karzeł i wyrwał jej łychę razem z zębem. Babagar wrzasnęła. Ryk był tak potężny że zatrzęsła się arena, na której już trwał występ.
Wianeczek
dwa lata temu
— Twój jęzor metalowy! — wykrzykiwał mały troll.
Proteza z łyżki którą jej przykuł kowal była jej narzędziem pracy. Karmiła nią publiczność i nagle została wywołana do występu przez samego poskramiacza hien. Chichotał przez materiałową ścianę namiotu za jej plecami.
— Kur...w. — Pół jęzorem mamrotała. — I co traz...
kigja
dwa lata temu
//Wianeczkowa, pisaj tutaj, a tamtych dwoje zostaw, znudzi im się, to pójdą w...//
Wianeczek
dwa lata temu
//Luz, ja jeszcze mam inne rzeczy do pisania.//
Bettina
dwa lata temu
Idioten gibst überall.
Wianeczek
dwa lata temu
Kobieta bez kości przenikała nie tylko niewyobrażalne formy ale także światy. Zniknęła z afiszu i zwinnym ruchem wniknęła w postać Babygar.
— Proszę państwa proszę zamknąć oczy, czas na degustację... Dyrektor skłonił się nisko i zniknął po zapowiedzi za kulisami.
Bettina
dwa lata temu
Tak pomijajac ten kontekst. Taka Dzika jestes od dawna?
Bettina
dwa lata temu
Bo wiesz. To nie jest cos z pogranicxa afisxa.
Bettina
dwa lata temu
Natomiast bardxo ciekawe, ale to zupelnie z innego powodu. ❤️
paluszki z paczuszki
dwa lata temu
Kobieta bez kości znana w półświatku jako Désossé, była najwyższej klasy kieszonkowcem. Miała do tego ogromne predyspozycje i niezwykłe zdolności. A także zamiłowanie. Z nikim nie współpracowała i z nikim się nie dzieliła. Pracowała dykretnie i na małą skalę. Była rozważna i skrupulatna.
Désossé jako Babagar zaserwowała publiczności Żabi barszcz, w którym zabrakło żabich udek, ale znalazły się tłuste pajęcze nogi, żądła Vespy, odwłoki jusznicy i jeszcze kilka smacznych dodatków.

Désossé długo nie musiała czekać na efekty przyrządzonego wiktuału. Jej uciekające oczy zobaczyły coś, czego jeszcze nikt nie widział i nikt nie słyszał...
Wianeczek
dwa lata temu
//Paluszki, dobre!//
Wianeczek
dwa lata temu
Łańcuchowo niczym sznur gąsienic zebranym zaczęły wychodzić oczy z orbit. Wisiały na sprężynkach podskakując radośnie. Rozdziawiali gęby zdezorientowani obrazami jakie zafundowały im ślepia.
— To część przedstawienia! Proszę zachować spokój. — Dyrktor biegał na około areny, szukając wyjścia z sytuacji.
Wianeczek
dwa lata temu
Miał oblepione usta włochatymi gąsienicami, które smakowały szorstko.
— A teraz poczęstunek, jedzcie na koszt improwizacji. — Klałn roznosił w koszyku wijące się przysmaki.
Wianeczek
dwa lata temu
— Proszę o uwagę, przerwa dobiegła końca, skupcie gały w formacie ludzkego gapienia i zaczynamy! — Siostry sjamskie skręcone spiralnie podskakiwały na sprężynowych nogach.
Wianeczek
dwa lata temu
Sztuka chodzenia po linie nie była im obca.
Wianeczek
dwa lata temu
Balet nietoperzy pod sklepieniem zamarł. Wyczucie krwi graniczyło z sekundami zegara. Lew zadrasnął tresera zębami, ranka na w okolicy szyji była niewielka, ale...
Wianeczek
dwa lata temu
Wszystkie tresowane wszy z cyrku przyssały się do zranionego. Rosły i rosły aż nietoperze popadały z wrażenia ich objętości.
Huk, rozbryzg i trybuny zalała krew. Worek z kośćmi pożarł lew. Tłum na oślep wyrwał się ze swoich miejsc do wyjścia. Było już zapóźno, gacki dokończyły występ. Lew ryczał nad rozlaną krwią.
Wianeczek
dwa lata temu
Za jeden grosz.
C₁₂H₂₂O₁₁
3 miesiące temu
Na jeden obiad
cała rodzina
garnek i pokrywka
C₁₂H₂₂O₁₁
2 miesiące temu
Żydzia górka była podzielona przez rzekę, most, kaplicę i zapadnięte nagrobki.
O tych nagrobkach krążyła młodzieżowa legenda.
O jednej takiej co wykopała czaszkę.

Irena nosiła długie ciemne warkocze, była niską uczennicą z miejskiego liceum. W przyszłości dostanie się na psychologię na uniwersytecie.

Teraźniejszość. Jestem legendą o Irenie.
Zanim powstałam leżałam pomiędzy murami zawalającej się kaplicy. Trup opuszczonej wiary, tak mówili o mnie co co nie opuszczali żadnej mszy. Wierni zagrobni, całe rodziny.
C₁₂H₂₂O₁₁
2 miesiące temu
Wracali do swoich domów, egzystując z nowymi lokatorami, ramię w ramię w ławkach szkolnych duszki dzieci z resztą wychowanków niewielkiej mieściny w tych samych murach szkolnych.

I Irenka, bo tak naprawdę na nią wołali.
C₁₂H₂₂O₁₁
2 miesiące temu
Ona nie była umarła, widywała duchy, ale nigdy nikomu o nich nie mówiła.
Czytała książki dziwnej treści, aż odnalazła mnie Legendę.
C₁₂H₂₂O₁₁
2 miesiące temu
Tego dnia mszę zakłucił deszcz, przyniusł Przemoczone pajęczyny we włosach Irenki.
Usiadła w kącie. Czekała.
Ktoś z zebranych szepnął jej coś przez kaptur na głowie do ucha. Uśmiechnęła się.
Czekała.
Krążyłam podsłuchując o czym oni tak jak głuche telefony szemrają?
C₁₂H₂₂O₁₁
2 miesiące temu
Deszcz ucichł jak szepty zebranych. Mgła powoli sączyła się z zarośli. Irenka wstała, miała w dłoni narzędzie do kopania ala łom.
– Wykop, wykop, wykop! – szmery zza parawanu rozwalonego budynku przebudziły się z ciszy.
Ciągnęły się za nią uczepione do kłosów warkoczy.
Dziewczyna była odważna jak na swoje nastoletnie lata.
Wykopała najpierw kreta z kopca. Na czymś trzeba było przećwiczyć technikę wybierania ziemi. Duchy buczały, jęczały a raczej ich głosy, jakby były rozczarowane marnym ich udziałem w wykopaliskach.
C₁₂H₂₂O₁₁
2 miesiące temu
– Nie tu, to może tam! – krzyknęła z radości. Nagrobek był mocno zarwany, trupa sprasowała gleba do rozmiaru grubej teczki, albo płaskiej skrzynki na farby do malowania w plenerze. Poza czaszką, w tym miejscu było nadal grubo.
Legenda narodziła się tutaj i teraz, znam datę mojego urodzenia. Ja jak gałąź, wyrosłam na drzewie geo rodziny, którzy nosili nazwisko skrzyżowania ze staniem.
Mam matkę, babkę, dziadka ojca i rodzeństwo. I prawnuki, dalej już zapomną.
C₁₂H₂₂O₁₁
2 miesiące temu
– Kopać, nie uszkadzać! – głosiki piszczały, irytując machającą nad głową i rąbiącą w grunt drobną osóbkę.
– Cicho! Bo jeszcze wybiję jej albo sobie ten pomysł z głowy. Czarna msza! – nie wierzę w duchy! – Irenka była purpurowa na policzkach nie wiadomo czy ze złości czy z wyczerpania.
C₁₂H₂₂O₁₁
2 miesiące temu
Łupnięcie w coś twardszego niż ubite miejsce spoczynku zatrzymało zawzięte roboty ogrodowe Irenki.
Ze skórzanego tornistra wyciągnęła ogromną chochlę do zupy. Matka gdyby się o tym dowiedziała, ścierka do naczyń powycierałby jej pulchną twarzyczkę, kabel od żelazka też by kąsał i być może wezwałaby kogoś z przodków, aby pomógł w wychowaniu upiornej dziewczyny.
Diabelskie Muskuły
2 miesiące temu
czy chodzi o sex, w którym razi się genitalia prądem , to igraszki bizzarre, elektro, albo gdzie zakłada się pętlę na szyjkę i dusi podczs stosunku ? o to chodzi w tym bizarre ? 🤔
C₁₂H₂₂O₁₁
2 miesiące temu
Ziemia przybrała kolor zgnitej zieleni przy czaszce samego trupa. Lepka posoka przykleiła się do metalowego wybieraka.

– Na biologii mówili, że trup rozkłada się organicznie, a ten... kosmicznie! – powycierała w trawę narzędzie pracy i pochylając się na krawędzi spoczynku wsadziła dłonie do dziury.
Wyciągnęła z mlaskiem łeb, z gałami żelkowymi w wiadomych punktach. Brakowało jedynie małego szczegółu. To nie była ludzka głowa.

Duchy buczały, wyły lamentem, obudziłyby umarłych gdy Irenka nie szepnęła.
– Ciii... Ktoś podmienił Urwiłeb, kto?
Duchy natychmiast zamknęły gęby na kłótkę.
Sama zainteresowana sprawą ja Legenda umarłam prawie z ciekawości.
il cuore
2 miesiące temu
Chodzi o wszystko co jest nienormalne; od czapy nie tylko w literaturze ale także w życiu, więc wszyscy biskupi są bizarre🚀🍄🐎
Szudracz
2 miesiące temu
https://niedobreliterki.wordpress.com/
Diabelskie Muskuły
2 miesiące temu
bardzo bizarne biskupy czyli 3b, czy taki skrót zobowiązuje jakoś do rażenia prądem , chłosty ?
🤔 †††

Zaloguj się, aby wziąć udział w dyskusji