 | Cześć! Zwracam się do Was z prośbą o polecenie mi jakiegoś dobrego, wypełnionego emocjami i fabułą sonetu bądź balladę. Chodzi mi o coś w stylu Erlkonig autorstwa Johann'a Wolfgang'a von Goethe'a bądź "Świtezi",'Świtezianki" albo nawet sonet krymskich Mickiewicza. Coś treściwego i mocnego. :) |
 | E... Tołstoj? Polecam "Annę Kareninę", choć to nie sonat... Kurde, ale bardzo mi się podobała. Hm, Romeo i Julia? XD |
 | Na sonetach i balladach słabo się znam, żeby nie powiedzieć, że wcale, ale zawsze chętnie polecam mojego jedynego ulubionego poetę, Bolesława Leśmiana, a w szczególności jego "Piłę" i "Dziewczynę" :) |
 | Okej, dziękuję za propozycje :) |
 | Ciężkie na wieczór? Ponoć moje wypociny :). O każdej porze :). |
 | Cięższa lektura na wieczór ;)
polecam dobrą cegłę :) |
 | Że co, że ja mam się nią porządnie jebnąć za propozycję? :)
Że lepiej dostać za wczasu cegłą, niż stać się Joanny wypocinom uległą?
Tak, zewnętrzny ból pokazujący wewnetrzny stan po. Co wybierasz, Neurotyku? |
 | Odpowiedziałem na temat wątku. |
 | Myślałam, że tak ogarnąłeś i mnie :). |
 | nie :) |
 | Ok, zawsze uwzględniasz jakiś docinek :), stąd to przypuszczenie zakrawające na miano oskarżenia ;). |
 | "Ok, zawsze uwzględniasz jakiś docinek :)" – mówisz do siebie, o sobie, czy do mnie? Prosiłbym odpowiedź: tak, albo nie, plus jakieś dodatkowe didaskalia w Twoim stylu - wtedy: 'Tak', albo 'nie' przeczytam, a reszta będzie optycznie ładnie powiększała odpowiedź :) |
 | Dobra, jak na krótkowidza przystało, dowalę Ci swoje -8 w prawym i -6 w lewym(są to stare szkła, a cały czas tracę wzrok) i już mówię tak: ja cały czas myślę, że ktoś się ze mnie śmieje i myśli źle, dlatego dopytuję, co i jak, a zwłaszcza taką ironizującą postać, jak Ty :).
Wiem, jak na taką ślepotę, mało...
Aha. Tak, mówię do Ciebie :). |
Zaloguj się, aby wziąć udział w dyskusji