Czy wierzcie, że można złamać przeznaczenie?

Atylda
Czy wierzycie w to, że możemy zmienić to co było nam pisane i że przez to, że poszliśmy inną drogą nasze życie może się ciągle komplikować, bo żyjemy niezgodnie?
Aneta Wipler
Mi nikt nic nie pisał.
Atylda
Mi wszyscy przepowiadali, że będę święta i pójdę do zakonu. Jeden taki jasnowidz uzdrowiciel powiedział to wyprost, że tak mi jest pisane. Wtedy coś we mnie pękło, miałam 12 lat i bardzo tego nie chciałam, nawet zaczęłam się bać przyszłości, mieć koszmary. I postanowiłam, że nigdy tego nie zrobię, przysięgłam to wtedy sama sobie. Do teraz instytucja kościoła (nie Bóg) bardzo mnie drażni. Ale rodziny też nie udało mi się założyć. Skaczę z jednego związku do drugiego. Mam już swoje lata. I zastanawiam się czy to może być jakoś powiązane. Udało mi uciec przed habitem ale nie przed samotnością.
Aneta Wipler
ło kurde no to nieźle cię zrobili w bambuko
Aneta Wipler
Ale wiem o czym mówisz. To jest ta integracja oczekiwań dorosłych które dziecko bierze bardzo do siebie gdy jest jeszcze zależne od rodziców. Można niezłą traumę złapać na tym poziomie, zwłaszcza jeśli w domu nie jest za dobrze.
Aneta Wipler
Latami można żyć w złudzeniu, że powinniśmy postępować według wyższej woli
Aneta Wipler
realizując jakieś mgliste "przeznaczenie", które być może jest jakimś rodzajem emocjonalnej dziury, niezabliźnionej rany na psyche
Aneta Wipler
Które dopóki się jej nie zaleczy to będzie uwierać i zniekształcać obraz siebie i rzeczywistości, w której będzie się szukać potwierdzenia tego założenia że coś powinniśmy albo nie powinniśmy
Aneta Wipler
Np "Jestem niemożliwą do pokochania"
Aneta Wipler
Które wyszło z narzuconego obrazu przez dorosłych ; Będziesz zakonnicą! -> Zakonnice są samotne = Będę samotna, skoro nie mogę być zakonnicą.
Aneta Wipler
Taka wewnętrzna nieuświadamiana "logika"
Aneta Wipler
łoo ale się rozpisałam
Aneta Wipler
Idę zapalić.

Zaloguj się, aby wziąć udział w dyskusji