 | Wszystko należy do mnie.
Krzyczą zaciśnięte dłonie,
gdy przychodzimy na świat.
Gdy go opuszczamy...
Niczego ze sobą nie zabieram.
Mówią cicho otwarte.
JP2 do mnie prywatnie |
 | Otwarte dłonie na końcu to nie tylko pogodzenie się ze stratą, ale rodzaj ostatecznej wolności – kiedy już nic nie musisz trzymać, niczego nie musisz pilnować
Między jednym a drugim gestem, mieści się całe to nasze szarpanie się z życiem, wyobraźnią i ludźmi |
 | cały ten hałas, który robimy po drodze |
 | Miłego dnia Aniu :) |
 | Tobie też, pseud, bardzo miłego i obfitego w niezapomniane wrażenia... |
 | Wrażenia? A po co mnie to? |
 | po to, żebyś nie był takim zimnym draniem... niech cię rozgrzeją |
 | może coś ludzkiego wtedy pokażesz... rozmarzyłam się znowu xD |
 | Oj Anka, ale z Ciebie drań... |
 | Stokrotki są najlepsze. Polne kwiaty w ogóle. Tylko bukiet polnych... |
 | A ty czego się po mnie spodziewałaś, że wydam 100 złotych w kwiaciarni dla ciebie teraz? |
 | Aniu, Ty byś się nie obraziła? |
 | Ale szczerze |
 | Bo już jesteś... |
 | - Sknerstwo zakamuflowane romantyką |
 | - A ty Chcesz, żebym o tobie prawdę powiedział? |
 | No to proszę. |
 | W dzień płaczesz z deszczem a nocami wyjesz do księżyca, głaszcząc koty w samotności. |
Część postów została ukryta (1842)
Zaloguj się, aby przeglądać cały wątek
 | Nie masz się na kim pastwić? |
 | "W znaczeniu potocznym znęcać się oznacza zadawać komuś cierpienia fizyczne lub moralne, pastwić się nad kimś (słabszym, bezbronnym), dręczyć kogoś" |
 | Anka, bądź w oknie jutro o 11:25 |
 | ...bo będę przelatywał nad Warszawą, to Ci pomacham z samolotu. |
 | Prosta dziewucha... Pierwszy raz jak na Okęciu była, to samoloty trawą chciała karmić |
 | Nie wiem, pewnie myślała, że to duże ptaki |
 | Prosta, ale szczera |
 | jeśli o 11.25 w nocy, to może być... w dzień nie mogę, mam mieć gości dzisiaj, zostają do jutra. nie będę przecież, jak głupia, w oknie stała... xD |
 | rano, ale na wszelki pomacham, może akurat znajdziesz chwilę |
 | będziesz mogła się pochwalić -- wykorzystaj to |
 | przed gośćmi |
 | najlepiej niech to będzie dla wszystkich atrakcja dnia |
 | kurczę, ale koło mnie nie przelatują samoloty... co zrobić, co zrobić (myśli chaotycznie, panicznie wprost), taka okazja samolot... na moim niebie... a ja nie zobaczę |
 | idę płakać... |
 | samolot z którego ktoś ci pomacha |
 | miej to na uwadze |
 | jeszcze pomacha... skrzydłem
nie, to dramat |
 | skrzydłem, to raczej nie |
 | z okna |
 | xD |
 | normalnie |
 | e, Anka |
 | no to inaczej... ty wyobrazisz sobie, że machasz do mnie z samolotu, a ja wyobrażę sobie, że widzę i odmacham... taki przekaz myśli |
 | odmacham - mocno odmacham xD |
 | a Ty już się odgniewałaś, czy tylko tak piszesz z nudy? |
 | bo ja nie potrafię machać nieszczerze |
 | a co tu się gniewać... wrednego charakteru nie zmienisz |
 | czyli machać? |
 | ty szczerze nie potrafisz... jakby nie gierki, to byś wykończył się z nudy |
 | jak chcesz... |
 | co jak chcesz, mam machać do nikogo |
 | bez wzajemności |
 | machaj do wszystkich... to dzień kobiet, niech wszystkie się cieszą z machania... xD |
 | xD |
 | widziałaś? |
 | nie, ale ludzie mówią, że jakiś wariat machał do wszystkich na lotnisku... to byłeś ty? |
 | ponoć mieli problem z wpuszczeniem go na pokład... |
 | Anka to Ciebie nie wpuścili na pokład (Paryż) |
 | Jestem pod alkoholem. Idę spać, żebyś tego nie wykorzystała. |
 | Mnie wpuścili, ja do nikogo nie machałam... xD
Idź, bo mogę cię wykorzystać... xD |
 | I co, byłaś? |
 | Anka jeszcze
baluje na mieście |
 | Biorę następną to samo — być może cała zgrzewka taka. |
 | Jak mi matka powiedziała, że to jest celowe działanie, to aż mi się głupio zrobiło. |
 | Trzeba jeszcze bardziej się otworzyć na świat, to takie sytuacje nie będą miały miejsca. |
 | Biorę następną – to samo. Być może cała zgrzewka jest taka. Jak mi matka powiedziała, że to jest celowe działanie, to aż mi się głupio zrobiło. Trzeba jeszcze bardziej się otworzyć na świat, to takie sytuacje nie będą miały miejsca. Mogłem się nie przyznać i powiedzieć, że to w ramach protestu. Zawsze to inaczej wygląda. Zawsze popierałem ekologię, a tu taka gafa |
 | Biorę następną – to samo. Być może cała zgrzewka jest taka. Jak mi matka powiedziała, że to jest celowe działanie, to aż mi się głupio zrobiło. Trzeba jeszcze bardziej się otworzyć na świat, to takie sytuacje nie będą miały miejsca. Mogłem się nie przyznać i powiedzieć, że w ramach protestu. To inaczej wygląda.
Zawsze popierałem ekologię, a tu taka gafa |
 | Odkręcam – to samo. Być może cała zgrzewka jest taka. Jak mi matka powiedziała, że to jest celowe działanie, to aż mi się głupio zrobiło. Trzeba jeszcze bardziej się otworzyć na świat, to takie sytuacje nie będą miały miejsca. Mogłem się nie przyznać i powiedzieć, że w ramach protestu. To inaczej wygląda.
Zawsze popierałem ekologię, a tu taka gafa |
 | Jeśli bycie razem przynosi nie tylko radość, to rozłąka zapewne robi to samo na swój własny sposób. Analogicznie: rozłąka byłaby tęsknotą nie do zniesienia, gdyby bycie razem było jednym wielkim szczęściem |
 | Czemu i dokładnie kiedy, to napisałem, zabij mnie nie wiem |
Zaloguj się, aby wziąć udział w dyskusji