W hołdzie Mirkowi Sądejowi vel Puszczyk

PanMaximus
dwa lata temu
Będziesz żył wiecznie w naszych wspomnieniach. Żegnaj przyjacielu.
sunburst
dwa lata temu
Cześć i chwała Puszczykowi, do zobaczenia w krainie wiecznych łowów.
sunburst
dwa lata temu
piliery
dwa lata temu
Miał jeszcze czas - się zdawało. I miał potencjał na Znaczenie. Był trudnym człowiekiem ale prawdziwym Poetą. Nie był moim przyjacielem. Nie był moim wrogiem. Jego poezja była dla mnie Wartością. Wieczny Odpoczynek Racz Mu dać Panie.
Margerita
dwa lata temu
Serio puszczyk nie żyje?
Akwadar
dwa lata temu
O, kuźwa...
JamCi
dwa lata temu
Może tam gdzieś już jest szczęśliwy i wolny. Kiedyś dołączymy.
jarrosław
dwa lata temu
Miłość - "drabble" autor: Puszczyk

Moim obowiązkiem jest strzelanie. I lubię to robić.

Najchętniej do ludzi.

Kiedy na przedłużeniu muszki ze szczerbinką pojawia się kobieta, czuję narastające podniecenie objawiające się wzrostem ciśnienia, metalicznym posmakiem w ustach i erekcją końcówki.

Albo facet.

Jego zwierzęcy lęk, gdy patrzy mi w oczy, daje poczucie boskiej władzy.

Wtedy myślę – zastrzelić od razu, czy ranić i patrzeć dalej z góry w te zmętniałe, zestrachane gały? Błagające bym darował.

A mimo to ludzie mnie kochają. Ciągle gdzieś w świecie poszukują . Często noszą na rękach z zachwytem. Przytulają do siebie.

Wielu ze mną śpi.

Nazywają pieszczotliwie swoim automacikiem.

Jestem AK 47.
kasiaczek
dwa lata temu
Piękne.
Cześc i chwała? To ten co napisal mi "tak się nie pisze" a na pytanie dlaczego nie odpowiedział.
Oprócz, że powinienem rozumieć. Ale szopka
Wzorowa Płaczlinda
dwa lata temu
I kolejna strata
JamCi
dwa lata temu
Jest cudnie
Magda Umer
Za pewien czas, gdy któreś z nas
Odejdzie, zapomni, zatrzaśnie
Zaczną się złe godziny mdłe
Znikniemy sobie we mgle
Za pewien czas, gdy któreś z nas
Odejdzie, odfrunie, odpłynie
Skończy się w nas zielony czas
I zmatowieje ten blask
A na razie fruwają motyle
Tyle tego, tamtego też tyle
A na razie wierzymy w baśnie
I jaśniej i jaśniej...
A na razie kołyszą nas noce
A na razie kołyszą nas dni
Choć już życia, psiamać, popołudnie
Jest cudnie, jest cudnie
Za pewien czas, gdy któreś z nas
Odejdzie, zapomni, zatrzaśnie
Zaczną się złe godziny mdłe
Znikniemy sobie we mgle
Za pewien czas, gdy któreś z nas
Zawinie do portu ciemnego
Zaczną się łzy, lamenty, żal
I zakróluje zła dal
A na razie fruwają motyle
Tyle tego, tamtego też tyle
A na razie wierzymy w baśnie
I jaśniej i jaśniej...
A na razie kołyszą nas noce
A na razie kołyszą nas dni
Choć już życia, psiamać, popołudnie
Jest cudnie, jest cudnie.
Autor tekstu:
Magda Umer
Łukaszenkow
dwa lata temu
Szkoda Mirusia, miał swój flow niepowtarzalny
Łukaszenkow
dwa lata temu

Zaloguj się, aby wziąć udział w dyskusji