DayanaS 4 miesiące temu Często mówi się, że muzyka to najlepszy katalizator wyobraźni. Wielu z nas pisze przy konkretnych albumach, ale zastanawialiście się kiedyś, czego słuchaliby Wasi bohaterowie, gdyby mieli dostęp do Spotify? Muzyka potrafi powiedzieć o postaci więcej niż długi opis – zdradza jej temperament, traumy albo skrywane marzenia. Zasady są proste: Wybierzcie jednego bohatera ze swojego opowiadania (opublikowanego lub tego do szuflady) i podajcie trzy utwory, które najlepiej go definiują lub których namiętnie by słuchał. Krótki komentarz, dlaczego akurat te kawałki, mile widziany! Zacznę od siebie: Thorin Dębowa Tarcza - utwory: 1. Woodkid – Iron - Ten utwór ma w sobie niesamowitą podniosłość, ale też ciężar. Teksty o przygotowaniu do walki i budowaniu murów idealnie pasują do momentu, w którym Thorin barykaduje się w Górze, ogarnięty "smoczą chorobą". Jest w tym utworze coś królewskiego, a zarazem nieuchronnie tragicznego – dokładnie tak jak w jego losach. 2. Imagine Dragons – Warriors - Kolejne wybieram to ze względu na ten moment, w którym Thorin przestaje być tylko wygnańcem, a staje się przywódcą. Tekst o "budowaniu zamku w piasku, aż stanie się on królestwem" to dosłowna droga Thorina – od kowala na wygnaniu po Króla pod Górą. Ten rytm to marsz ku przeznaczeniu, którego nic nie jest w stanie zatrzymać. 3. Blues Saraceno – The River - Thorin to postać, za którą ciągnie się cień przeszłości i rodzinne fatum. Ten utwór ma w sobie ten surowy, "brudny" klimat podróży przez pustkowia i nieuchronności losu. Brzmi jak obietnica zemsty, która musi zostać spełniona, bez względu na cenę. To idealne tło pod moment, w którym Thorin patrzy na majaczącą w oddali Samotną Górę. Jestem bardzo ciekawa, jaki klimat panuje w Waszych głowach podczas pisania. Kto wie, może czyjaś playlista zainspiruje kogoś do zajrzenia w Wasze teksty? Zapraszam do wspólnego hałasowania! 🎵 |
zsrrknight 4 miesiące temu |
TseCylia 4 miesiące temu |
Cain 4 miesiące temu Nawet mam na playliscie kilka z lotra ![]() ![]() |
DayanaS 4 miesiące temu |
Anonim 4 miesiące temu |
JagVetInte 4 miesiące temu ![]() |
Cain 4 miesiące temu ![]() Swing lynn - harmless Prosty edit ale podkład piosenka pasuje do przeżyć postaci straumatyzowanego agenta jakim jest Leon. Podoba mi się to w nowszych residentach że pogłębiają charaktery postaci o takie motywy. |
Cain 4 miesiące temu ![]() Blessed Mane - death is no more Świetnie pasujący do motywu/arcu Anakina, który starał się przezwyciężyć śmierć i w rezultacie mu odbiło/przeszedł na ciemną stronę. |
Cain 4 miesiące temu ![]() |
Cain 4 miesiące temu ![]() |
Bettina 4 miesiące temu |
Cain 4 miesiące temu |
Bettina 4 miesiące temu |
Cain 4 miesiące temu |
Bettina 4 miesiące temu Spacer - 1 Kolacja - 1 Kąpiel - 1 Medytacja - 1 |
Bettina 4 miesiące temu |
@snierzna 4 miesiące temu |
Cain 4 miesiące temu |
Piotrek P. 1988 4 miesiące temu Mam mnóstwo takich bohaterów i bohaterek, choć zazwyczaj nie mają konkretnych imion albo nazw. Akcja wielu z moich opowiadań, napisanych w latach 2024-2025, dzieje się między rokiem 1987 a 1996, jak dobrze pamiętam. Do najbardziej definiujących te postacie piosenek, spośród setek innych utworów muzycznych, należą zatem ekstra klasyki z lat 70, 80 (z tej dekady to w szczególności) i z lat 1990-1995, na przykład te: Madonna - Holiday (1983) ![]() Kylie Minogue - The Locomotion (1987/1988) ![]() Alphaville - Forever Young (1984) ![]() |
Cain 4 miesiące temu ![]() |
Cain 3 miesiące temu ![]() |
JagVetInte 3 miesiące temu ![]() |
Cain 3 miesiące temu |
Zaloguj się, aby wziąć udział w dyskusji