fosfeny
kończymy się na winklach. dalej
to kilka marzeń
ad hoc. z nich kolejna noc.
pod powiekami mam kosmos, miraże,
trochę szklistości. to wszystko.
śnię brak.
i nie zostaje mi nieba
dla ciebie. oddycham
łatwiej,
bezpieczniej. w bezsłońcu
tonę spokojnie.
Komentarze (11)
''i nie ma nieba na niebie
dla ciebie''
trochę disco polo zalatuje, a to źle, bo reszta dobra, a nawet bardzo...
Dzięki bardzo.
Raz jeszcze dziękuję.
Bądź
I nie zostaje mi nieba dla ciebie.
Bo tam trochę gryzie w czytaniu ten fragment, rzeczywiście.
Mam odczucie że to jakby... Rozstanie? Że opada iluzja? Ale nie jest to jakby smutek... Wręcz ulgę tu wyczuwam
A co do interpretacji, to wiesz... co ja napisałam to moje, co Ty przeczytasz to Twoje. Ja mogę tylko podziękować, że wchodzisz w tekst :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania