fosfeny
kończymy się na winklach. dalej
to kilka marzeń
ad hoc. z nich kolejna noc.
pod powiekami mam kosmos, miraże,
trochę szklistości. to wszystko.
śnię brak.
i nie zostaje mi nieba
dla ciebie. oddycham
łatwiej,
bezpieczniej. w bezsłońcu
tonę spokojnie.
Komentarze (11)
to mi nie leży jakoś,
''i nie ma nieba na niebie
dla ciebie''
trochę disco polo zalatuje, a to źle, bo reszta dobra, a nawet bardzo...
Tak myślałam... Dałam ten fragment, bo czegoś mi w tym miejscu brakowało, a jakoś nic innego do głowy mi nie przyszło. Zmienię. Przemyślę na co i zmienię.
Dzięki bardzo.
Roma, ja zawsze wstawiam, a później, najlepiej za dzień albo dwa, patrzę i poprawiam, to dobry sposób, w pewnym sensie warsztaty...
Grafomanka to brzmi dobrze. Wezmę przykład i wypracuję sobie też taki sposób. Jak będę inaczej podchodzić do pracy nad swoimi wierszami, to może to pomoże.
Raz jeszcze dziękuję.
Brzmi wybornie.
To dobrze :)
Ciekawie w wyrecytowaniu.
A to się cieszę :)
I nie potrafię już mieć nieba dla Ciebie
Bądź
I nie zostaje mi nieba dla ciebie.
Bo tam trochę gryzie w czytaniu ten fragment, rzeczywiście.
Mam odczucie że to jakby... Rozstanie? Że opada iluzja? Ale nie jest to jakby smutek... Wręcz ulgę tu wyczuwam
Dzięki bardzo. "nie zostaje mi nieba dla ciebie" to będzie to.To jest to czego szukałam.
A co do interpretacji, to wiesz... co ja napisałam to moje, co Ty przeczytasz to Twoje. Ja mogę tylko podziękować, że wchodzisz w tekst :)
Roma no fakt, ale fajnie byłoby wiedzieć co miałaś na myśli, bym i ja mógł to zestawić z moim. Bo na ten moment Ty możesz, a ja nie 😏
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania